Ryanair odrzuciło Starlink: dlaczego tania linia lotnicza nie wierzy w Wi-Fi od Elona Muska

Autor: Russell Thompson | dzisiaj, 17:29

Europejska tania linia lotnicza Ryanair publicznie odrzuciła instalację satelitarnego internetu Starlink na swoich samolotach — a ta decyzja szybko przerodziła się w otwartą kłótnię między szefem linii lotniczej a Elonem Muskiem. Powodem były pieniądze, aerodynamika i pytanie, czy pasażerowie potrzebują Wi-Fi na krótkich lotach.

Co się stało

Dyrektor generalny Ryanair Michael O'Leary oświadczył, że instalacja anten Starlink doprowadzi do wzrostu zużycia paliwa o około 2% z powodu dodatkowej wagi i oporu powietrza. Według jego szacunków może to kosztować linię lotniczą do 250 mln USD rocznie. Dla lotów o średniej długości około godziny, zdaniem Ryanair, pasażerowie po prostu nie są gotowi płacić za internet.

Odpowiedź Muska

Elon Musk — szef SpaceX, operatora Starlink — nie zgodził się z obliczeniami i nazwał stanowisko Ryanair błędnym. Wymiana komentarzy szybko przerodziła się w osobiste ataki: strony publicznie zakwestionowały nawzajem swoją kompetencję, a dyskusja wyszła daleko poza ramy technicznych szczegółów.

Dlaczego inne linie lotnicze wybierają Starlink

Na tle odrzucenia przez Ryanair, konkurenci podejmują przeciwną decyzję. Lufthansa ogłosiła umowę na instalację Starlink, a skandynawska SAS wcześniej podłączyła się do serwisu, twierdząc, że ma mniejszy wpływ na aerodynamikę w porównaniu z alternatywami. Analitycy zauważają, że internet satelitarny jest szczególnie pożądany na długodystansowych lotach i u pełnoskalowych przewoźników lotniczych.

Wniosek

Historia podkreśla różnice podejść: dla modelu budżetowego Ryanair priorytetem pozostaje minimalizacja kosztów, podczas gdy przewoźnicy premium są gotowi inwestować w usługę. Spór z Muskiem jedynie zwiększył uwagę na kwestii — czy szybki internet w niebie jest potrzebny wszystkim bez wyjątku, czy jest to opcja „dla wybranych”.

Źródło: Reuters | Newstalk