Blue Origin uruchamia rewolucyjną sieć satelitarną TeraWave dla krytycznych danych

Autor: Russell Thompson | wczoraj, 20:34

Firma Blue Origin ogłosiła TeraWave — sieć satelitarną nastawioną nie na strumieniowanie i social media, lecz na big data, infrastrukturę krytyczną i zadania państwowe. Deklarowane prędkości brzmią imponująco: do 6 Tb/s na punktach połączeń i do 144 Gb/s dla poszczególnych klientów. Projekt skierowany jest do klientów korporacyjnych, centrów danych i struktur rządowych, które cenią sobie stabilność, rezerwy i skalowalność.

Co wiadomo

TeraWave opiera się na wieloerowalnej architekturze złożonej z 5 408 satelitów: 5 280 urządzeń na niskiej orbicie okołoziemskiej (Low Earth Orbit / LEO) i jeszcze 128 na średniej (Medium Earth Orbit / MEO). Pierwsze wykorzystują łączność radiową do szerokiego zasięg, drugie — kanały optyczne (w istocie linie laserowe) do ultraszybkiej transmisji danych między węzłami. Takie podejście ma uzupełniać naziemne sieci światłowodowe tam, gdzie ich układanie jest zbyt drogie lub technicznie skomplikowane — w odległych regionach, na obiektach przemysłowych i w rozproszonych centrach przetwarzania danych.

Blue Origin podkreśla, że sieć zapewnia symetryczne prędkości pobierania i wysyłania, a także szybki dostęp wdrażający i zapasowe trasy na wypadek awarii. Rozpoczęcie wdrożenia konstelacji planowane jest na czwarty kwartał 2027 roku.

Na tle rynku TeraWave jawi się jako odpowiedź na poziomie korporacyjnym wobec istniejących usług satelitarnych. Dla porównania, SpaceX ze swoim Starlinkiem jest ukierunkowany także na masowych użytkowników, a projekty Amazona działają w innym segmencie. W przypadku TeraWave mowa jest o „warstwie kosmicznej” dla już istniejących sieci — niszy, w której cena błędu jest szczególnie wysoka.

Źródło: Blue Origin