Tylko 20% centrów danych w Europie jest gotowych na AI — modernizacja może kosztować dużo

Autor: Russell Thompson | dzisiaj, 19:01

Tylko co piąte centrum danych w Europie i na Bliskim Wschodzie dziś jest w stanie w pełni współpracować z obciążeniami sztucznej inteligencji. Do takiego wniosku doszli analitycy BCS. Tymczasem popyt na moce obliczeniowe nadal rośnie, a 93% zapytanych przedstawicieli branży spodziewa się dalszego zwiększenia obciążenia już w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

Co wiadomo

Problemem jest to, że większość działających obiektów budowano pod klasyczne usługi chmurowe, a nie pod nowoczesne klastry GPU o wysokiej gęstości. Zadania AI wymagają znacznie więcej energii i skutecznego chłodzenia. Wiele lokalizacji nie jest przystosowanych do stałych obciążeń cieplnych generowanych przez nowoczesne akceleratory. W rezultacie, bez szeroko zakrojonej modernizacji, takie centra danych nie będą mogły obsługiwać nowych typów obliczeń.

Nawet biorąc pod uwagę plany rozwoju branży, poziom 'gotowości na AI' do 2030 roku może wzrosnąć do 70%. Jednak analitycy ostrzegają: popyt i tak będzie wyprzedzał podaż. Dodatkowe trudności tworzy niedobór działek budowlanych, opóźnienia w przyłączach energetycznych, brak materiałów i wykwalifikowanych specjalistów. 86% ekspertów uważa, że niestabilność łańcuchów dostaw stała się problemem strukturalnym, a nie tymczasowym.

Szczególny nacisk kładzie się na energetykę. Do 89% uczestników rynku spodziewa się, że do 2035 roku do 90% energii dla centrów danych pochodzić będzie z odnawialnych źródeł. Dostępność energii elektrycznej już teraz staje się kluczowym czynnikiem przy wyborze lokalizacji. Za najbardziej obiecujące regiony uważa się Europę Północną z jej sprzyjającym klimatem do chłodzenia i Bliski Wschód z dostępną ziemią.

Tak więc europejska infrastruktura musi przejść kosztowną transformację, jeśli region chce konkurować w wyścigu AI.

Źródło: BCS