Geely Galaxy M7: Niesamowity zasięg 1730 km i przełomowa wydajność, która zaskakuje rynek!

Autor: Maksym Kozachenkov | dzisiaj, 17:51

Podczas gdy światowi giganci motoryzacyjni próbują zrozumieć, gdzie zniknęło ogromne zapotrzebowanie na czyste pojazdy elektryczne, chińska firma Geely nadal maksymalnie wykorzystuje technologie hybrydowe. Nowy crossover Galaxy M7, zbudowany na platformie GEA Evo, wszedł na rynek z ceną, która zmusza do zastanowienia się nad zasadnością zakupu jakiegokolwiek benzynowego samochodu w tej klasie. Oficjalna cena zaczyna się od 61 112 PLN (16 500 USD) i sięga 75 617 PLN (20 400 USD) za wersję topową. Niemniej jednak dla pierwszych kupujących obowiązuje rabat: podstawowy wariant można zdobyć za 55 917 PLN (15 100 USD).

Efektywność na granicy fizyki

Główna duma inżynierów — hybrydowy system Thor EM. W jego sercu znajduje się 1,5-litrowy silnik benzynowy, który generuje skromne 111 KM, ale czyni to z niesamowitą efektywnością cieplną wynoszącą 47,26%. Dla zrozumienia: większość współczesnych silników spalinowych ledwo przekracza próg 40%. W parze z nim pracuje silnik elektryczny o mocy 238 KM, który przemienia rodzinnego crossovera w całkiem żwawe auto: przyspieszenie do „setki” zajmuje 7,7 sekundy.

Bateria trakcyjna Aegis BRIC o pojemności 29,8 kWh pozwala przejechać do 225 km wyłącznie na elektryczności. Jeśli zatem wykorzystasz pełny bak i naładowany akumulator, zasięg wynosi imponujące 1730 km. Oznacza to, że teoretycznie możesz przejechać z Warszawy do Berlina i jeszcze trochę pokrążyć po mieście, nie odwiedzając stacji benzynowej. Nawet z „pustą” baterią zużycie paliwa mieści się w granicach 4,7 litra na 100 km.

Crossover Geely Galaxy M7. Ilustracja: Geely

Design i aerodynamika

Wygląd Galaxy M7 to swoisty miks sprawdzonych rozwiązań z linii Galaxy. Sylwetka została zapożyczona z młodszej wersji L7, a „twarz” z charakterystycznym oświetleniem (które, nawiasem mówiąc, składa się z 362 diod LED) przypomina flagowy M9. Projektanci dobrze popracowali nad aerodynamiką: współczynnik oporu aerodynamicznego wynosi 0,27 Cd. Dla wysokiego crossovera o wymiarach 4770 × 1905 × 1685 mm to godny wynik, który bezpośrednio wpływa na ciszę w kabinie i efektywność energetyczną.

Technologie wewnątrz

Wnętrze Geely nie oszczędzało na „hardware”. Centralne miejsce zajmuje ekran o przekątnej 15,4 cala i rozdzielczości 2,5K. Jednak znacznie ciekawiej wygląda 25,6-calowy wyświetlacz projekcyjny z rozszerzoną rzeczywistością (AR HUD), który wyświetla wskazówki nawigacyjne bezpośrednio na drodze przed kierowcą. Za dźwięk odpowiada system Flyme Sound z 23 głośnikami — liczba, którą wcześniej można było spotkać tylko w niemieckich luksusowych autach, za cenę trzech takich Geely.

Na szczególną uwagę zasługuje system autonomicznego prowadzenia Thousand Miles Vast H3. Producent twierdzi, że samochód jest w stanie samodzielnie poruszać się po mieście i autostradzie, wykonywać manewry wyprzedzania i zmiany pasów. Co więcej, asystent parkowania rozpoznaje ponad 300 typów miejsc parkingowych. Doprowadź to do siedzeń z wentylacją i masażem, podwójnym szkłem dla lepszej izolacji akustycznej i bezprzewodowym ładowaniem o mocy 50 W — i otrzymasz urządzenie, które pod względem wyposażenia wielokrotnie przewyższa swój cennik.

Podczas gdy chińskie marki szturmują rynek hybrydami, japońscy producenci również nie pozostają w tyle, choć wybierają własną ścieżkę. Ciekawe jest obserwowanie, jak na tle sukcesów Geely Toyota ironicznie bije rekordy ze swoimi pojazdami elektrycznymi.