BYD traci 55% zysku! Chiński gigant zmaga się z kryzysem i cenową wojną na rynku aut elektrycznych
Chiński rynek motoryzacyjny przypomina imprezę, na której skończyły się darmowe drinki, a goście zaczęli tłuc naczynia. Firma BYD (Build Your Dreams), która jeszcze wczoraj aspirowała do dominacji światowej, opublikowała raport finansowy za pierwszy kwartał 2026 roku. Liczby wyglądają tak, jakby ich własny elektryczny walec przejechał się po ambicjach marki: zysk netto spadł o 55,4% w porównaniu z rokiem ubiegłym.
Przez trzy miesiące firma zarobiła 4,09 mld juanów — to około 2091 mln PLN (564 mln USD, 22 560 000 000 UAH). Dla kontekstu: to największy kwartalny spadek od czasów pandemicznego 2020 roku. Przychody również nie wykazały cudów, spadając o 12% do 150,2 mld juanów, co stanowi 7861 mln PLN (20 717 mln USD, 828 680 000 000 UAH). Podczas gdy analitycy starają się znaleźć w tym pozytywy, rzeczywistość pozostaje brutalna: marża kurczy się szybciej niż budżet studenta przed sesją.
Wojny cenowe i podatkowy zacisk
Główną przyczyną tego picu jest agresywna wojna cenowa na rynku wewnętrznym Chin. BYD, który zbudował swoją renomę na dostępnych elektrykach, teraz zmuszony jest dosłownie wyrywać każdego klienta, nieustannie obniżając ceny. Ale nawet to nie ratuje, gdy państwo decyduje się dokręcić śrubę. Jeśli w latach 2024-2025 nabywcy samochodów elektrycznych i hybrydowych cieszyli się całkowitym brakiem podatku od zakupu, to w 2026 roku ta ulga została ograniczona. Teraz zredukowana jest do 1793 PLN (2000 USD, 80 000 UAH) na jeden samochód.
To wywołało szum pod koniec 2025 roku, kiedy wszyscy próbowali „wskoczyć na ostatni wagon”, oraz konsekwentnego kaca w pierwszym kwartale 2026-go. W okresie raportowania firma sprzedała 700 463 zelektryfikowanych samochodów. Brzmi solidnie, ale to o 30% mniej niż rok temu i prawie o połowę gorzej niż rekordowe wyniki poprzedniego kwartału. Oficjalni przedstawiciele BYD zachowują póki co spokój, lecz rynek odczuwa zdenerwowanie.
Postaw na luksus i ekspansję
Zrozumiawszy, że na tanich kompaktach daleko nie zajadą, firma stara się zmienić kierunek. Podczas Pekin Auto Show, BYD pokazała pazury, prezentując pełnowymiarowy elektryczny SUV Datang. Cena to 21 552 PLN (34 500 USD, 1 380 000 UAH). Strategia zadziałała: ponad 30 000 zamówień przedpremierowych w pierwszym dniu sugeruje, że Chińczycy są wciąż gotowi wydawać pieniądze, ale teraz chcą bardziej „luksusu” i statusu.
Równocześnie z tym gigant przyspiesza międzynarodową ekspansję. Gdy w domu jest ciasno i zimno, eksport staje się ratunkiem. Oprócz nowych modeli, nacisk kładziony jest na technologiczną przewagę: szybkość ładowania i autonomia mają stać się tymi argumentami, które zmuszą konserwatywnych właścicieli samochodów z silnikami spalinowymi, by w końcu przesiąść się na „baterie”. Eksperci branży uważają, że następne kilka kwartałów będzie momentem prawdy dla firmy.
Podczas gdy BYD walczy o stabilność finansową i lojalność klientów, na świecie pojawiają się nowe wyzwania dla zautomatyzowanego transportu. Na przykład w USA drony zaczną otrzymywać realne mandaty, co położy kres okresowi bezkarności dla autonomicznych systemów na drogach Kalifornii.