Toyota inwestuje $10 miliardów w przyszłość: eksperyment Woven City pod nadzorem algorytmów AI!

Autor: Petro Titarenko | dzisiaj, 16:37

Sześć miesięcy temu Toyota przekształciła ambitny rendering w rzeczywisty plac budowy, do którego sprowadzono pierwszą setkę ochotników. Projekt Woven City, na który korporacja już wydała około 37 037 037 037 PLN ($10 mld), stał się dla największego producenta samochodów na świecie nie tylko drogim hobby, ale pełnoprawnym poligonem dla przetrwania w erze AI. Na miejscu byłej fabryki u podnóża Fudżijamy rozwija się teraz eksperyment, gdzie ludzie, oficjalnie nazywani „Tkaczami” (Weavers), żyją pod stałym nadzorem algorytmów.

Transformacja, zainicjowana przez byłego dyrektora wykonawczego Akio Toyody, ma na celu przekształcenie firmy z producenta stali w dostawcę mobilności. Oznacza to, że zamiast sprzedawać kolejny sedan, Toyota chce sprzedawać całe ekosystemy dla miast przyszłości. Pierwsi mieszkańcy już testują „innowacyjną” infrastrukturę, która stara się przewidzieć każdy krok człowieka jeszcze zanim go podejmie.

Miasto przyszłości - projekt Woven City. Ilustracja: Toyota

Bezpieczeństwo przez całkowity monitoring

Główną ideą Woven City jest stworzenie społeczeństwa o zerowej wypadkowości. Dyrektor techniczny projektu John Absmeier otwarcie przyznaje: systemy pokładowe samochodu, nawet z najdroższymi lidarami, nie wystarczą. Aby samochód nie potrącił dziecka, które nagle wyskoczyło zza rogu, samo miasto musi „widzieć” to dziecko. W tym celu w mieście wdrażany jest protokół V2X (Vehicle-to-everything), który łączy transport z każdym słupem i ścianą.

Gęstość kamer w Woven City zaniepokoiłaby nawet mieszkańców Londynu. Na jednym skrzyżowaniu montuje się do 8 kamer, a w przestrzeniach mieszkalnych ich liczba może sięgać 6 sztuk. Wszystkie dane przetwarza Woven City AI Vision Engine — system analizujący aktywność w czasie rzeczywistym. Co ciekawe, twórcy starają się uspokajać paranoików: system rzekomo rozpoznaje ludzi nie po twarzach, lecz po cechach odzieży, co pozwala śledzić ruchy bez bezpośredniej identyfikacji osoby.

Prywatność za zgodą i robocze ręce

Japończycy, podobnie jak Europejczycy, dość surowo traktują dane osobowe. Aby nie przekształcić miasta w cyfrowy GUŁAG, menedżer generalny Kota Oishi zaproponował architekturę Data Fabric. To system zarządzania zgodami, w którym każdy „tkacz” sam decyduje, jakimi danymi się dzieli. Póki co informacje krążą wewnątrz eksperymentów Toyoty i nie są sprzedawane zewnętrznym reklamodawcom. Co prawda, 98% mieszkańców już dobrowolnie wpuściło do swoich domów roboty z kamerami. Możliwość nie mycia podłogi osobiście zdaje się przeważać nad lękiem przed inwigilacją.

Testowanie mikrotransportu na ulicach. Ilustracja: Toyota

Kiedy przyszłość boi się deszczu

Pomimo kosmicznego budżetu, rzeczywistość czasami potrafi wystawić wysokie technologie na próbę. Na przykład trójkołowe elektryczne hulajnogi Swake, rozwijające prędkości do 20 km/h, oraz większość ulicznych robotów-kurierów przestają działać podczas deszczu. Woda oślepia sensory, czyniąc „inteligentne” maszyny bezradnymi. To wyraźnie ukazuje różnicę między sterylnymi laboratoriami a rzeczywistym światem, gdzie panują warunki pogodowe.

W kategorii „fizycznego AI” interesująco wypada Guide Mobi — autonomiczny ciągnik, który samodzielnie odbiera samochody elektryczne Toyota bZ4X z parkingu i dostarcza je do właściciela. W mieście działa także „wirtualna elektrownia” (VPP). Panele słoneczne na garażach i dwukierunkowe ładowarki pozwalają wykorzystywać akumulatory zaparkowanych samochodów jako ogromny powerbank, pokrywający do 10% potrzeb miasta w godzinach szczytu. Jednak wkładanie kabla do gniazdka to wciąż zadanie dla człowieka — pełnej automatyzacji w tym zakresie jeszcze nie osiągnięto.

Obecnie Woven City jest zagospodarowane tylko w 10% z planowanych 71 hektarów. Miasto wygląda nieco pustawo, ale dla Toyoty to gra na dłuższą metę. Sukces projektu będzie zależał od tego, czy uda się sprzedać ten model innym miastom, czy Woven City pozostanie najdroższym na świecie zamkniętym klubem dla testerów.

Podczas gdy Toyota buduje miasta przyszłości, przemysł muzyczny stara się nie zatonąć w cyfrowym oceanie. Spotify przeciwko „plastycznym” gwiazdom aktywnie poszukuje sposobów ochrony przed AI-treścią wypełniającą usługi streamingowe.