Xiaomi Gaming Mouse 2: Nowa mysz, która stawia na precyzję zamiast wyścigu liczb!
Xiaomi postanowiła przypomnieć o sobie na rynku peryferiów do gier, gdzie konkurencja od dawna przekształciła się w wyścig zbrojeń. Firma ogłosiła premierę Gaming Mouse 2 — następczyni swojej poprzedniej wersji, która próbuje znaleźć równowagę między ceną a rzeczywistą skutecznością. Jak dotąd chiński gigant technologiczny nie ujawnił wszystkich kart, ale główny węzeł techniczny jest już potwierdzony: wewnątrz będzie działać czujnik PixArt PAW3955XM. I tu zaczynają się najciekawsze rzeczy dla tych, którzy są przyzwyczajeni do oceniania urządzeń wyłącznie na podstawie liczb w broszurach reklamowych.
Liczby, które zbijają z tropu
Deklarowana czułość czujnika wynosi 4000 DPI. W standardach roku 2026, kiedy nawet budżetowe manipulatory mogą pochwalić się wartościami 26 000 lub 30 000 DPI, wygląda to na świadomy ascetyzm lub nawet trolling. Jednak po odrzuceniu marketingowej otoczki staje się jasne, że większość profesjonalnych graczy e-sportowych, grających na niskiej czułości (low-sens), zadowoli się tym wskaźnikiem z nawiązką. Xiaomi, najwyraźniej postanowiła nie brać udziału w „wyścigu megapikseli”, ale skupić się na tym, co naprawdę wpływa na precyzję strzału.
Szybkość i wytrzymałość na granicy fizyki
Rzeczywista siła Gaming Mouse 2 jest ukryta w innych charakterystykach. Maksymalna szybkość śledzenia wynosi 750 IPS. Jeśli przetłumaczyć to na język specyfikacji, to uzyskujemy prędkość około 69 km/h. Oznacza to, że nawet przy gwałtownym szarpnięciu ręką przez cały stół czujnik nie „zgubi” powierzchni i nie sprawi, że kursor spojrzy w niebo. Dodajmy do tego niesamowite przyspieszenie 60G — wskaźnik, który znacznie przekracza możliwości ludzkiej fizjologii i większości mechanicznych manipulantów na rynku.
Zastosowanie komponentów od PixArt gwarantuje brak sprzętowego wygładzania czy akceleracji, które tak irytują doświadczonych graczy. To narzędzie dla tych, którzy cenią sobie uczciwą reakcję bez programowych „ulepszaczy”.
Design i oczekiwania od premiery
Choć pełna lista charakterystyk, w tym waga i typ przełączników, jest nadal trzymana w tajemnicy, pierwsze zapowiedzi sugerują ergonomiczną formę zoptymalizowaną pod prawą rękę. Design urządzenia pozostaje stonowany, bez zbędnej agresji, co stało się już wizytówką marki. To nie kolejna krzykliwa zabawka, a całkiem poważne narzędzie robocze, którego nie wstyd postawić obok laptopa w biurze.
Xiaomi nie ujawniła jeszcze dokładnej daty premiery i ceny. Niemniej jednak, sądząc po aktywności kampanii reklamowej, pełna prezentacja powinna odbyć się w nadchodzących tygodniach. Oczekuje się, że nowość zachowa tradycyjnie demokratyczną cenę, co uczyni ją jednym z najciekawszych propozycji w swoim segmencie.
Podczas gdy Xiaomi przygotowuje peryferia do PC, w świecie konsoli również nie wszystko jest spokojne: akcjonariusze naciskają na Nintendo, domagając się znacznego podniesienia ceny przyszłej konsoli Switch 2.