Netflix testuje nową funkcję AI: głosowe wyszukiwanie filmów, które rozumie Twoje emocje i potrzeby!
Netflix robi kolejny krok w kierunku wdrożenia generatywnego AI w swoim interfejsie. Według The Verge, firma rozpoczęła w USA testowanie natywnej funkcji wyszukiwania głosowego, działającej na bazie dużych modeli językowych (LLM).
Jak to działa?
Zamiast polegać na standardowych asystentach głosowych (takich jak Siri czy Google Assistant), wbudowanych w przystawki TV, Netflix wdraża własny system bezpośrednio w aplikacji. Po aktywacji wyszukiwania (przez przycisk na pilocie) użytkownik widzi nie pustą linię, ale gotowe presety: "chcę płakać", "na tło" lub "pomóż nie zasnąć". Nowy przycisk "Zapytaj" z ikoną fali dźwiękowej pozwala zadawać dowolne zapytania w naturalnym języku.
Rozumie nawet "dziwne" zapytania
Główna różnica nowego systemu to semantyczne wyszukiwanie. Sztuczna inteligencja analizuje istotę zapytania, a nie tylko szuka zgodności w tytułach lub aktorach.
Dziennikarz The Verge zauważył niezwykłą dokładność: na zapytanie "wesołe dziecięce show o śmierci" system wyświetlił "Lemony Snicket: 33 nieszczęścia" (A Series of Unfortunate Events), na zapytanie "filmy na randkę z lat 80." od razu oferuje klasyki w rodzaju "Klub "Śniadanie"". AI potrafi przetwarzać nawet abstrakcyjne frazy, na przykład "coś w duchu muzyki Briana Eno" czy "film po ciężkim dniu pracy".
Ograniczenia wersji beta
Obecnie bieżąca wersja beta ma kilka niuansów:
- System przyjmuje głosowy input, ale odpowiada tylko tekstem na ekranie — "mówić" z użytkownikiem AI jeszcze nie potrafi.
- Na etapie testu wyszukiwanie nie jest związane z historią oglądania. Szuka w całej bibliotece Netflix, nie uwzględniając, co użytkownik już widział lub co mu się podoba.
- Obecnie funkcja jest dostępna tylko dla wąskiej grupy subskrybentów w USA i tylko na określonych systemach (dziennikarz The Verge zdołał aktywować funkcję na Chromecaście, ale na Roku i FireTV już nie działała).
Dlaczego to potrzebne
Wdrożenie "inteligentnego" wyszukiwania przez Netflix oznacza ważny etap w ewolucji interfejsów, przekształcając proces wyboru filmu z nużącego przewijania w naturalną i intuicyjnie zrozumiałą komunikację z platformą streamingową.
Dodatkowo, Netflix nie będzie już musiał polegać na asystentach głosowych Google, Apple i innych gigantów.
Na razie nie podano daty globalnego wprowadzenia funkcji, ale sukces pierwszych testów w USA, Australii i Nowej Zelandii sugeruje, że "inteligentne" wyszukiwanie może stać się standardem dla wszystkich subskrybentów już do końca roku.
Źródło: The Verge