FLIP: Pierwszy krok w poszukiwaniu energetycznego świętego Graala na Księżycu!

Autor: Petro Titarenko | dzisiaj, 17:02

Podczas gdy ludzkość stara się rozwiązać problemy energetyczne na Ziemi, firma Astrolab (Venturi Astrolab) przygotowuje narzędzie do ich rozwiązania w kosmosie. Pod koniec 2026 roku na Księżyc ma wyruszyć FLIP (FLEX Lunar Innovation Platform) — lekki łazik, który stanie się pierwszym poważnym testem dla technologii przyszłego transportu księżycowego.

Logistyka na Falcon Heavy oraz lądowanie na Griffin-1

Logistyka misji wygląda solidnie: start planowany jest na ciężkiej rakiecie Falcon Heavy firmy SpaceX. Łazik poleci nie sam, ale jako część lądownika Griffin-1 opracowanego przez Astrobotic. To ta sama platforma, która początkowo miała dostarczyć szeroko omawiany (i później anulowany w pierwotnej formie) aparat VIPER. Teraz Griffin ma inne zadanie — zapewnić miękkie lądowanie dla FLIP oraz zestawu sprzętu naukowego NASA.

Łazik FLIP na powierzchni Księżyca. Ilustracja: Astrolab

Polowanie na hel-3 i walka z pyłem

Na pokładzie łazika znajdą się cztery instrumenty naukowe NASA. Najciekawszym z nich jest narzędzie METAL. Jego zadanie brzmi jak naukowa fantastyka: poszukiwanie helu-3 w księżycowym gruncie. Ten izotop jest uważany za potencjalny „Święty Graal” energetyki termojądrowej. Na Ziemi jest go prawie wcale, a w księżycowym regolicie, według prognoz, jest go wystarczająco. Jeśli nauczymy się go wydobywać, kwestia energetycznej niezależności planety może zostać rozwiązana na kilka stuleci.

Oprócz „gorączki złota”, łazik zajmie się również ciężką pracą. System LDES będzie badać wpływ księżycowego pyłu na urządzenia. Pył na Księżycu to nie jest ta miękka substancja, która leży na twojej półce, ale ostre, abrazyjne mikrocząsteczki, które dosłownie „pożerają” mechanizmy i skafandry. Ponadto FLIP otrzyma lidar do mapowania terenu oraz retroreflektor do dokładnych pomiarów laserowych odległości od Ziemi do Księżyca.

Próba generalna dla programu Artemis

Współpraca między NASA a Astrolab opiera się na pragmatyzmie: agencja nie finansuje bezpośrednio opracowania łazika, ale dostarcza sprzęt i kupuje otrzymane dane. Pozwala to firmie na szybsze iterowanie technologii, bez utykania w biurokratycznych zawiłościach. Dla Astrolab jest to kluczowe, ponieważ są jednym z kandydatów na stworzenie dużego załogowego łazika księżycowego (LTV) dla programu Artemis.

Obecnie łazik FLIP jest prawie gotowy i wkrótce przejdzie serię ziemskich testów: sprawdzianów na wstrząsy, obciążenia uderzeniowe i odporność na ekstremalne temperatury. To standardowy zestaw tortur dla każdego kosmicznego aparatu, ponieważ na Księżycu nikt nie przyjdzie na pomoc, jeśli od wstrząsów podczas startu odkręci się choćby jeden śrubek. Większość technologii, które przejdą testy na FLIP, będą później używane w dużym łaziku, na którym astronauci będą się poruszać po południowym biegunie Księżyca.

Podczas gdy prywatne firmy przygotowują lekkie łaziki do eksploracji, SpaceX przygotowuje masowy przenośnik dla dużych statków. Elon Musk planuje zbudować 10 Starshipów do końca roku, co może radykalnie zmienić koszt dostarczania ładunków na Księżyc.