Bungie kończy wsparcie dla Destiny 2: Co oznacza to dla przyszłości studia i graczy?

Autor: Anton Kratiuk | wczoraj, 21:12

Amerykańskie studio Bungie opublikowało ważne oświadczenie dla społeczności z wiadomością, która z pewnością zasmuci fanów Destiny 2. Po dziewięciu latach obszernego wsparcia kontentowego deweloperzy podjęli decyzję o jego zakończeniu, a wydarzenia sezonowe nie będą zastępowane.

Strzelanka od kilku lat traci widownię, więc Bungie postanowiło iść dalej. 9 czerwca Destiny 2 otrzyma ostateczne rozszerzenie o nazwie Monument of Triumph, które wprowadzi nową fabułę, przeprojektowany interfejs i nowości, które uczynią Destiny 2 bardziej dostępnym dla nowych graczy. Tego samego dnia pojawi się specjalna edycja Destiny 2: The Collection, która zawierać będzie wszystkie wydane rozszerzenia i małe DLC.

O zamknięciu serwerów na razie nie ma mowy — będą kontynuować pracę.

Na swoim blogu Bungie podkreśliło, że studio rozpoczyna nowy etap działalności i przystępuje do tworzenia nowych gier, jedną z nich jest oczywiście Destiny 3. Jednak nie jest tajemnicą, że jedną z głównych przyczyn zakończenia wsparcia dla strzelanki jest potrzeba natychmiastowego rozwoju Marathon — gry, na którą Sony wydało ogromny budżet i która od marca przyciągnęła nieco ponad 2 mln graczy, co jest niezwykle mało dla projektu tej klasy. Gra nawet spowodowała straty Sony wynoszące 2685 mln PLN (725 mln USD), co zostało wskazane w ostatnim raporcie finansowym.

Bungie wspomniało, że potrzeba opracowania nowej gry zamiast wsparcia dla Destiny 2 stała się oczywista dla zespołu po nieudanej premierze dodatku The Final Shape w 2024 roku, jednakże pojawia się inny problem — ten dodatek zapoczątkował duże wątki fabularne, które, jak się wydaje, nie doczekają się dalszego rozwoju.

Cóż, opracowanie Destiny 3 zajmie co najmniej pięć lat, a biorąc pod uwagę skromne wyniki Marathon i ogromne budżety produkcyjne gier Bungie, studio może znaleźć się pod ogromną presją ze strony Sony, a w najbardziej negatywnym scenariuszu może to doprowadzić do jego upadku.

Źródło: Bungie