Sony Bravia 7 II z rewolucyjną technologią True RGB: perfekcja kolorów, ale za jaką cenę?
Sony ponownie postanowiła przypomnieć rynkowi, że telewizory to nie tylko panel i pilot, ale także mnóstwo skomplikowanej inżynierii, za którą trzeba będzie słono przepłacić. Japończycy wprowadzili Bravia 7 II, który stał się pierwszym masowym urządzeniem z technologią True RGB. Podczas gdy inni producenci starają się wycisnąć maksimum z klasycznych schematów, Sony poszło w stronę komplikacji „żelaza”, co już wywołało umiarkowane zachwyty w zachodnich branżowych mediach.
Trzy diody zamiast jednej: Jak działa True RGB
Sednem technologii True RGB jest radykalna zmiana struktury podświetlenia. Jeśli w standardowych panelach Mini-LED używa się niebieskiej diody LED z warstwą luminoforową do przekształcania światła, to tutaj Sony zamontowało w każdym punkcie oddzielny „triumwirat” — czerwone, zielone i niebieskie źródła światła. Pozwala to na formowanie koloru bezpośrednio, bez zbędnych pośredników w postaci filtrów czy przetworników.
Takie podejście rozwiązuje stary problem parasitowego blasku wokół jasnych obiektów na ciemnym tle (tzw. „blooming”). Ponieważ kontrola światła staje się dokładniejsza, granice między obiektami wyglądają wyraźniej, a kąty widzenia rozszerzają się do poziomu, który wcześniej był dostępny tylko dla paneli OLED. Recenzenci Sony podkreślają, że zielone i czerwone odcienie teraz wyglądają znacznie nasyceniej, nie tracąc przy tym naturalności.
Matowa powłoka i walka z odblaskami
Kolejną przyjemną detalą stało się zaktualizowane matowe pokrycie ekranu. Sony wyraźnie usłyszała skargi użytkowników na „zwierciadlaną” jakość poprzednich modeli. Nowa powierzchnia skutecznie rozprasza bezpośrednie promienie światła, co czyni oglądanie komfortowym nawet w słoneczny dzień. Jest to krytycznie ważne dla tych, którzy nie chcą zamieniać swojego salonu w bunkier z grubymi zasłonami za każdym razem, gdy chcą obejrzeć film.
Jednak za technologiczne przewagi trzeba płacić. Koszt 65-calowej wersji wynosi około 9 630 PLN (2 600$). To zauważalnie drożej niż poprzednie generacje i większość konkurentów od Samsunga czy LG z podobnymi przekątnymi. Linia obejmuje również modele o przekątnych 75 i 85 cali, których ceny zmuszają do poważnego zastanowienia się nad zasadnością zakupu samochodu zamiast telewizora.
Stare pułapki z portami
Nie obyło się bez tradycyjnych dziwactw Sony. Pomimo statusu premium i wysokiej ceny, urządzenie otrzymało tylko dwa porty HDMI 2.1 ze wsparciem dla 4K i 120 kl/s. W 2026 roku, kiedy nawet budżetowe konsole i komputery PC wymagają wysokiej przepustowości, taki limit wygląda jak nieudany żart. Użytkownicy, którzy mają zarówno PlayStation 5, jak i Xbox Series X oraz soundbar, będą musieli znów bawić się w „przełączanie kabli” lub kupować drogie adaptery.
Podczas gdy Sony eksperymentuje z drogim podświetleniem, konkurenci szukają sposobów optymalizacji produkcji. Na przykład, LG może „zrezygnować” z telewizorów z powodu presji chińskich marek, co po prostu uwydatnia ryzykowność strategii Sony dotyczącej wypuszczania niszowych i drogich urządzeń.