Samsung Galaxy S27 bez większych zmian: starsze kamery i chińskie ekrany zamiast własnych OLED-ów?

Autor: Anton Kratiuk | dzisiaj, 18:42

Samsung często jest krytykowany za brak istotnych innowacji w każdej generacji swoich smartfonów i wydaje się, że w 2027 roku koreańska firma ponownie da powód do negatywnych opinii.

Na koreańskim portalu Naver opublikowano pierwsze informacje o podstawowym smartfonie z serii Galaxy S27, którego prezentacja tradycyjnie oczekiwana jest w lutym przyszłego roku.

Co wiadomo

Zgodnie z informacjami koreańskiego insidera, posiadającego wiedzę z łańcuchów dostaw, Samsung nie planuje znacząco aktualizować kluczowych elementów Galaxy S27. W szczególności, specyfikacje smartfona pozostaną na poziomie Galaxy S26, przede wszystkim dotyczy to aparatów i wyświetlacza, ponieważ nic nie wskazuje na opracowanie ich ulepszonych wersji.

Co więcej, koreański producent może zrezygnować z własnych paneli OLED na rzecz wyświetlaczy od chińskiej firmy BOE, ponieważ, jakkolwiek dziwnie to brzmi, Samsungowi taniej jest kupować je od zagranicznego partnera niż od własnego działu Samsung Display. Według wcześniejszych kalkulacji, takie rozwiązanie pozwoli zmniejszyć koszt produkcji każdego smartfona o 19 PLN (5 USD).

Co do aparatów, na razie nic nie wskazuje na to, że Galaxy S27 otrzyma nowocześniejsze sensory, ale jeśli pozostaną one niezmienione, krytycy słusznie będą mówić o stagnacji koreańskich smartfonów i ich opóźnieniu względem konkurentów.

W każdym razie warto zauważyć, że do prezentacji jeszcze długo, a seria Galaxy S27 jest na wczesnym etapie rozwoju i wiele może się jeszcze zmienić.

Źródła: Sammobile, Naver