Goodram Rival DDR4 Radiant: Powrót 4 GB RAM i stylowy wygląd dla tanich komputerów!
Podczas gdy entuzjaści i gracze dyskutują, czy 32 GB wystarczą do uruchamiania nowoczesnych gier, polska marka Goodram postanowiła przypomnieć światu o istnieniu innego wszechświata. Firma przedstawiła linię pamięci RAM Rival DDR4 Radiant, w której obok całkiem adekwatnych na dzisiejsze standardy pojemności nagle pojawiły się 4 GB kości. Tak, przeczytałeś to dobrze: pojemność, którą przywykliśmy uważać za 'minimalnie dopuszczalną' jeszcze dziesięć lat temu, znów wraca na półki sklepowe.
Decyzja wydaje się nieco ironiczna na tle powszechnego przechodzenia na standard DDR5, jednak ma jasne pragmatyczne podłoże. Na rynku OEM i w segmencie ultra budżetowych rozwiązań każdy złoty się liczy. Powrót do tak skromnych konfiguracji świadczy o tym, że producenci szukają sposobów na maksymalne obniżenie progu wejścia w świat komputerów osobistych, nawet jeśli oznacza to działanie systemu operacyjnego na granicy możliwości.
Parametry techniczne i 'gamerowy' styl
Seria Rival DDR4 Radiant nie stara się zdobywać szczytów overclockingu, ale oferuje całkiem stabilne parametry pracy dla codziennych zadań. Wszystkie moduły działają na częstotliwości 3200 MT/s. To złoty standard dla DDR4, który zapewnia odpowiednią szybkość pracy bez dodatkowego obciążenia dla portfela. Timingi wahają się między CL16 a CL18, co jest klasycznym wskaźnikiem dla pamięci tego poziomu. Napięcie zasilania wynosi 1,2 V lub 1,35 V, w zależności od konkretnego modelu.
Ciekawostką jest, że pomimo nastawienia na budżet, Wilk Elektronik (właściciel marki Goodram) nie pożałował zasobów na wygląd zewnętrzny. Pamięć otrzymała radiatory o agresywnym designie, które producent nazywa 'Radiant'. Do wyboru są dwa kolory: intensywny czerwony i stonowany zielony. Wygląda to jak próba dodania 'stylu' zwykłemu sprzętowi, aby użytkownik budżetowego PC nie czuł się pozbawiony estetyki wizualnej.
Dlaczego 4 GB znów są na czasie?
Wydawałoby się, że w czasach, gdy sam przeglądarka może łatwo pożreć kilka gigabajtów pamięci, wypuszczenie kości o pojemności 4 GB wygląda na krok wstecz. Jednak warto uwzględnić sektor korporacyjny. Dla terminali, cienkich klientów czy specyficznego sprzętu przemysłowego duże pojemności po prostu nie są potrzebne. Ponadto, to możliwość tworzenia maksymalnie tanich konfiguracji dwukanałowych (2x4 GB), co nadal jest lepsze dla wydajności zintegrowanej grafiki niż jeden moduł na 8 GB.
Oprócz 'malucha' na 4 GB, linia obejmuje standardowe moduły na 8, 16 oraz 32 GB. Ich podstawą są wyselekcjonowane chipy DRAM umieszczone na czarnej płytce drukowanej. To daje nadzieję, że nawet w najtańszym wykonaniu urządzenie będzie działało stabilnie. W końcu DDR4 to technologia doskonała przez lata, a jej obecność na rynku jest nieprzerwanie kontynuowana z racji wysokich kosztów przejścia na nowe platformy.
Nawiasem mówiąc, podczas gdy niektórzy producenci wracają do sprawdzonych rozwiązań, inni szturmują granice fizyki. Na przykład niedawno w IBM ogłoszono stworzenie pierwszego na świecie chipu z procesem technologicznym 0,7 nm, co na tle budżetowej DDR4 wygląda jak prawdziwa fantastyka naukowa.