Retro powrót: Trozk tworzy powerbank w stylu Motorola DynaTAC z funkcją walkie-talkie i 165W mocy!

Autor: Petro Titarenko | dzisiaj, 13:20

Podczas gdy współcześni producenci smartfonów konkurują o każdy milimetr grubości obudowy, chińska marka Trozk postanowiła podejść do tego w przeciwny sposób. Wzięli legendarny sylwetkę pierwszego na świecie komercyjnego telefonu komórkowego i przekształcili go w potężne źródło energii. Nowe urządzenie nie tylko kopiuje wygląd „cegły” z lat osiemdziesiątych, ale oferuje całkowicie współczesne właściwości do ładowania urządzeń w roku 2026.

Projekt nowości został zainspirowany kultowym Motorolą DynaTAC 8000X. Ten aparat został certyfikowany już w 1983 roku i stał się symbolem statusu dla biznesmenów tamtej epoki. Trozk udało się zachować rozpoznawalny kształt z anteną i charakterystyczną klawiaturą, jednak zamiast przestarzałych wnętrz jest tu zainstalowane nowoczesne akumulatory litowo-jonowe o łącznej pojemności 20000 mAh.

Moc i interfejsy

Pomimo swojego ironicznego wyglądu, urządzenie jest poważnym narzędziem do pracy. Łączna moc wyjściowa osiąga 165 W, co pozwala bez problemu zasilać nawet wymagające laptopy. Konfiguracja portów wygląda następująco:

  • Dwa porty USB-C o indywidualnej mocy 100 W i 105 W odpowiednio.
  • Jeden port USB-A o mocy 30 W dla mniej wymagającej peryferii.
Retro-design i nowoczesne porty. Ilustracja: Trozk

Przy jednoczesnym wykorzystaniu obu złącz USB-C inteligentny kontroler rozdziela energię tak, aby maksymalne oddawanie utrzymywało się na poziomie 165 W. Dzięki temu urządzenie jest jednym z najpotężniejszych rozwiązań w swojej klasie, zwłaszcza wśród modeli o tak nietypowym formacie.

Więcej niż tylko bateria

Projektanci z Trozk postanowili nie ograniczać się wyłącznie do funkcji powerbanku. Aby uzasadnić masywne obudowę, dodali do niego możliwości krótkofalówki i dyktafonu. Użytkownicy mogą nagrywać krótkie wiadomości głosowe o długości do 30 sekund — taka sobie pamiątka z czasów pierwszych automatycznych sekretarek. Na przednim panelu umieszczono cyfrowy wyświetlacz LED, który pokazuje poziom naładowania i bieżące ustawienia pracy, a poniżej znajdują się fizyczne przyciski sterujące.

Na chińskim rynku, w szczególności na platformie JD.com, urządzenie wyceniono na 425 PLN (499 juanów). To całkiem adekwatna cena za połączenie potężnych podzespołów z unikalnym designem, który gwarantuje przyciąganie uwagi w coworkingu czy kawiarni. Oczywiście, nie da się nosić tej „cegły” w kieszeni dżinsów, ale do plecaka to doskonały wybór, łączący nostalgię za przeszłością z technologiami przyszłości.

Podczas gdy niektóre marki stylizują swoje akcesoria na retro, inne starają się ułatwić życie użytkownikom za pomocą egzoszkieletów. Na przykład firma Cuktech poszukuje testerów dla swoich nowych wynalazków, które pomogą w walce z grawitacją.