Google Meet wprowadza Gemini: Twój nowy cyfrowy sekretarz do sporządzania notatek z wideokonferencji!
Google kontynuuje swoją misję przekształcania sztucznej inteligencji w osobistego sekretarza, którego nie trzeba częstować kawą. Funkcja „Zrób notatki za mnie” w serwisie wideokonferencji Google Meet, która wcześniej była przywilejem wyłącznie korporacyjnych i edukacyjnych klientów Google Workspace, teraz otwiera drzwi dla szerszej publiczności. Od teraz posiadacze indywidualnych kont z subskrypcjami Google AI Pro i AI Ultra mogą się zrelaksować podczas połączeń i przestać gorączkowo spisywać każde słowo kierownictwa.
Jak działa cyfrowy stenograf
U podstaw narzędzia leży sieć neuronowa Gemini, która działa w tle. Kiedy aktywujesz funkcję, AI zaczyna uważnie słuchać i przekształcać głos na tekst w czasie rzeczywistym. Ale sama transkrypcja to wczorajszy dzień. Główną zaletą jest umiejętność Gemini wyodrębniania najważniejszych kwestii bez konieczności ponownego czytania godzin rozmów.
Po zakończeniu spotkania użytkownik nie dostaje chaotycznego zbioru słów. Zamiast tego system generuje zwięzłe streszczenie, w którym określone są kluczowe kwestie i konkretne zadania (action items) dla każdego uczestnika. To szczególnie przydatne dla osób, które mają tendencję do "wypadania" z rzeczywistości podczas długich spotkań. Teraz można legalnie odsłuchać połowę spotkania, a potem po prostu przeczytać, co dokładnie obiecało się zrobić do następnego poniedziałku.
Gdzie znikają Twoje sekrety
Z technicznego punktu widzenia wszystko jest zorganizowane maksymalnie zintegrowanie z ekosystemem. Wszystkie wygenerowane notatki i pełne transkrypcje są automatycznie zapisywane w formacie Google Docs na Twoim Dysku Google. Oprócz tego, na e-mail przychodzi wiadomość z krótkim podsumowaniem. Jest to wygodne, choć nieco przypomina totalną cyfrową kontrolę.
Dla tych, którzy martwią się o prywatność: Google zapewnia, że proces jest przejrzysty. Gdy tylko funkcja zostanie aktywowana, wszyscy uczestnicy konferencji otrzymują odpowiednie powiadomienie. Tak więc, nie uda się potajemnie nagrać kompromitujących materiałów o kolegach za pomocą tego narzędzia — system uczciwie uprzedzi wszystkich, że Gemini „grzeje uszy”.
Kwesta językowa i ograniczenia
Oczywiście, nie obyło się bez niuansów. Zgodnie z oficjalną dokumentacją Google, funkcja obecnie obsługuje tylko osiem języków: angielski, francuski, niemiecki, włoski, japoński, koreański, portugalski i hiszpański. Języka ukraińskiego na liście jeszcze nie ma, więc użytkownicy z tamtego obszaru będą zmuszeni mówić językiem Szekspira lub nadal tworzyć notatki po staremu.
Ważne jest też pamiętać, że Gemini na razie nie potrafi pracować z kilkoma językami jednocześnie. Jeżeli podczas spotkania zdecydujesz się przejść z hiszpańskiego na angielski, AI może się nieco zagubić. Aktywować asystenta można poprzez kliknięcie ikony ołówka w górnej części okna Google Meet lub przez ustawienia w sekcji „Zapisy spotkań”.
Podczas gdy Google Meet uczy się pisać notatki, inni technologiczni giganci również nadrabiają w dziedzinie automatyzacji codziennego życia. Na przykład, zamiast labradora — lider: w Chinach wypuszczają na ulice roboty-przewodników Qiming Q2, które pomagają ludziom orientować się w przestrzeni nie gorzej niż żywi pomocnicy.