Chiny stawiają na sztuczną inteligencję: AI jako kluczowy element edukacji dla przyszłych pokoleń

Autor: Petro Titarenko | dzisiaj, 10:16

Pekin uznał, że umiejętność czytania i pisania to za mało dla współczesnego chińskiego ucznia – teraz trzeba także umieć „przekazać informację do AI”. Władze ChRL oficjalnie ogłosiły rozpoczęcie szeroko zakrojonej integracji sztucznej inteligencji na wszystkich poziomach krajowego systemu edukacji. Odpowiedni plan pięcioletni opublikowany przez Radę Państwa ChRL zakłada przekształcenie kompetencji w dziedzinie SI na jedną z podstawowych umiejętności dla każdego ucznia.

Ta inicjatywa to nie tylko kolejna próba załadowania dzieci dodatkowymi lekcjami. Nowy program jest bezpośrednio powiązany ze strategią Xi Jinpinga, który usilnie wzywa do przyspieszenia przygotowania kadry w zaawansowanych gałęziach technologicznych. W Pekinie doskonale rozumieją, że w warunkach gospodarki spowolnienia oraz trudnego zaciągnięcia z Waszyngtonem, to algorytmy staną się tym dźwignią, która pomoże utrzymać się na powierzchni.

Edukacja jako odpowiedź na sankcje

Zgodnie z dokumentem, placówki edukacyjne mają nie tylko „opowiadać” o sieciach neuronowych, ale też kształtować u studentów umiejętności rozwiązywania praktycznych zadań. Władza centralna już dała „zielone światło” regionalnym administracjom, aby te zapewniły realizację tej polityki w terenie bez zbędnej biurokracji. To część szerszej gry o globalne przywództwo, gdzie Chiny starają się wyhodować własną bazę ekspertów, zdolną do zrekompensowania zachodnich ograniczeń w dostawach systemów obliczeniowych i półprzewodników.

Zamiast polegać na rozwiązaniach importowanych, Państwo Środka stawia na masowość. Jeśli każdy absolwent uniwersytetu będzie znał architekturę sieci neuronowych, szanse na stworzenie technologii „substytucyjnych” rosną wykładniczo. Technologiczna rywalizacja z USA przenosi się na poziom szkolny, gdzie przygotowywana jest przyszła armia inżynierów.

Równowaga między robotami a bezrobociem

Jednakże, medalu temu towarzyszy druga strona. Pekin stara się utrzymać równowagę: przyspieszyć wdrażanie SI w celu zwiększenia wydajności pracy, a jednocześnie nie dopuścić do eksplozji społecznej spowodowanej automatyzacją. Problem jest istotny, biorąc pod uwagę wysoki poziom bezrobocia wśród młodzieży. Wcześniej Ministerstwo Edukacji zalecało już uczelniom kładzenie nacisku na kursy SI, aby uczynić absolwentów nieco bardziej atrakcyjnymi dla pracodawców, którzy coraz częściej patrzą na oprogramowanie, a nie ludzi.

Ciekawostką jest fakt, że chińska Temida również nie pozostaje na uboczu. W ostatnim czasie chińskie sądy coraz częściej stają po stronie pracowników, uznając za niesprawiedliwe zwolnienia, których jedynym celem była zamiana żywej osoby na algorytm. Pekin stara się wdrażać technologie „łagodnie”, aby cyfrowa rewolucja nie przekształciła się w kolejny społeczny kataklizm. W ten sposób kraj jednocześnie naciska na rozwój technologii i stara się utrzymać rękę na sterze stabilności społecznej.

Podczas gdy niektóre kraje koncentrują się na edukacji, giganty technologiczne przeglądają zasady gry w Internecie. Na przykład, Cloudflare przegląda zasady pracy crawlerów, dostosowując się do nowych realiów narzuconych przez rozwój sztucznej inteligencji.