TikTok testuje narzędzie do ochrony twórców przed nielegalnym użyciem ich wizerunku przez AI!
Platforma TikTok rozpoczęła testowanie nowej funkcji, która ma pomóc twórcom treści w walce z nieautoryzowanym wykorzystaniem ich wizerunku w generacjach AI. Testowanie opcjonalnego narzędzia ochrony cyfrowego wizerunku wśród ograniczonej grupy amerykańskich autorów jako pierwszy zauważył konsultant mediów społecznościowych Matt Navarra, a następnie informację potwierdził przedstawiciel TikTok, Zachary Kizer.
Nowa funkcja działa na zasadzie dobrowolności. Skanuje ona publikowane na platformie treści AI w celu wykrycia nieautoryzowanego wykorzystania twarzy rzeczywistych blogerów. Jeśli algorytm znajdzie dopasowanie, autor otrzymuje powiadomienie i może bezpośrednio złożyć skargę na wideo lub konto, które podszywa się pod niego.
Jak działa system weryfikacji
Aby aktywować wyszukiwanie deepfake'ów z własnym udziałem, autor musi potwierdzić swoją tożsamość. Proces wygląda następująco:
- Użytkownik przechodzi weryfikację przez zewnętrzny serwis Jumio.
- Dla weryfikacji wymagane jest przedstawienie dowodu tożsamości i zrobienie selfie w czasie rzeczywistym.
- Przedstawiciel TikTok zaznaczył, że platforma nie przechowuje kopii dokumentów, a dane biometryczne twarzy są wykorzystywane wyłącznie do wyszukiwania dopasowań z nielegalnymi treściami AI.
Ważność nowego rozwiązania
Wdrożenie tej funkcji czyni TikTok drugim dużym serwisem wideo oferującym taką ochronę. Wcześniej podobne narzędzie do rozpoznawania twarzy i głosu wprowadził YouTube dla dorosłych autorów oraz celebrytów i ich agencji.
Dziennikarze zauważają, że podejście TikToka z wcześniejszą zgodą korzystnie różni się od ostatniej praktyki firmy Meta, która automatycznie wykorzystywała publiczne zdjęcia użytkowników Instagrama do działania swojego generatora AI o nazwie Muse Image. Z powodu masowej fali krytyki Meta musiała zamknąć tę funkcję zaledwie trzy dni po jej uruchomieniu. W przypadku TikToka udział w programie pozostaje całkowicie pod kontrolą samych blogerów.
Źródło: The Verge