TSMC zarabia miliardy, ale inwestorzy w panice: czy sztuczna inteligencja jest za droga?

Autor: Pavlo Doroshenko | 19.07.2026, 14:58

Tajwański gigant półprzewodnikowy TSMC (Taiwan Semiconductor Manufacturing Company) opublikował raport finansowy za drugi kwartał 2026 roku, który mógłby wywołać masowe otwieranie szampana w biurach inwestorów. Liczby wyglądają jak kapitalistyczne marzenie: dochód przekroczył 148 mld PLN (40 mld USD), co stanowi wzrost o 36% w porównaniu do ubiegłego roku. Zysk netto w ogóle wzrósł o kosmiczne 77%. Jednak zamiast wzrostu wykresów, akcje firmy spadły o 4%. Witamy w rzeczywistości, gdzie rynek już nie kupuje tylko „pięknych liczb”.

Pieniądze są, ale jest pewien niuans

Przyczyną wyprzedaży akcji nie była bieżąca sukcesywność, ale apetyt firmy na przyszłe wydatki. Kierownictwo TSMC znacząco zrewidowało prognozę wydatków kapitałowych na 2026 rok. Jeśli wcześniej planowano wydanie na sprzęt i nowe zakłady od 193 do 215 mld PLN (52 do 56 mld USD), teraz podniesiono poprzeczkę do 222–237 mld PLN (60–64 mld USD). Dla zrozumienia skali: to więcej niż PKB niektórych małych krajów, zainwestowane jedynie w żelazo i beton w ciągu jednego roku.

Te miliardy pójdą na zakup niezwykle skomplikowanych maszyn litograficznych oraz budowę nowych linii produkcyjnych, by zaspokoić popyt na chipy dla Nvidia i Apple. Jednak inwestorzy zaczynają podejrzewać, że impreza sztucznej inteligencji może okazać się zbyt kosztowna w utrzymaniu. Kiedy inwestujesz dziesiątki miliardów w infrastrukturę, rynek chce widzieć nie tylko raporty o budowie, ale także realne wyniki końcowych produktów bazujących na AI. Tymczasem zdajemy się widzieć tylko wzrost apetytów producentów sprzętu.

Rynek ostygł do obietnic

Panika okazała się zaraźliwa. Po TSMC w dół poszły inne indeksy. Technologiczny Nasdaq 100 stracił 1,4%, a sektor półprzewodników jako całość spadł o prawie 19% od swoich szczytowych wartości. To wyraźny sygnał: era ślepego optymizmu wobec infrastruktury AI dobiega końca. Analitycy teraz zaczynają zadawać niewygodne pytania: czy zamawiający będą w stanie zmonetyzować nowe technologie na tyle, by uzasadnić takie wydatki?

TSMC pozostaje głównym barometrem przemysłu. Choć firma nadal czerpie nadzwyczajne zyski z zamówień na zaawansowane procesy technologiczne, to jednak jej własne plany ekspansyjne stały się dla rynku niepokojącym sygnałem. Wygląda na to, że firma przygotowuje się do maratonu, podczas gdy inwestorzy już zaczęli się dusić na pierwszej mili, oczekując szybkich rezultatów od trylionowych inwestycji.

Podczas gdy wielkie korporacje inwestują miliardy w fabryki, na rynku znajdują się inne sposoby wydawania pieniędzy. Na przykład kultowa skórzana kurtka Jensena Huanga została sprzedana za cenę, która zmusza do zastanowienia się nad prawdziwą wartością marek w epoce AI.