Szokujący raport MIT: 95% firm nie widzi zwrotu z inwestycji w generatywną sztuczną inteligencję!

Autor: Pavlo Doroshenko | dzisiaj, 12:47

Podczas gdy hype wokół generatywnej AI nadal napędza kapitalizację gigantów technologicznych, rzeczywisty sektor gospodarki staje przed brutalnym kacem. Raport MIT NANDA (Networked Agents and Decentralized Architecture) zatytułowany „The GenAI Divide: State of AI in Business 2025” jest zimnym prysznicem dla tych, którzy wierzyli w magiczny przycisk „zrób biznes zyskownym” z pomocą sieci neuronowych. Okazało się, że 95% organizacji z badanej próby nie osiągnęło żadnego mierzalnego zwrotu z wdrożenia generatywnej AI.

Sytuacja wygląda szczególnie pikantnie na tle ogólnych korporacyjnych inwestycji w tę technologię, które szacowane są na 30–40 mld USD. Podczas gdy menedżerowie wyższego szczebla na konferencjach branżowych opowiadają o „cyfrowej transformacji”, realne pieniądze — miliony dolarów — przynoszą jedynie 5% zintegrowanych projektów pilotażowych. Reszta to drogie eksperymenty, które na razie tylko konsumują zasoby.

Przepaść między „pilotażem” a rzeczywistością

Autorzy raportu przeanalizowali ponad 300 publicznych inicjatyw oraz przeprowadzili dogłębne wywiady z kierownikami 52 organizacji. Główny wniosek: problem nie tkwi w tym, że modele są „głupie” ani że regulatorzy są zbyt surowi. Pytanie tkwi w elementarnej niezdolności do integracji algorytmów z żywymi procesami biznesowymi. Większość firm (ponad 80%) ograniczyła się do uruchamiania uniwersalnych narzędzi takich jak ChatGPT czy Copilot, które dobrze piszą listy, ale nie rozwiązują specyficznych zadań branżowych.

Wśród krytycznych barier badacze wyróżniają niestabilność procesów roboczych oraz ograniczoną zdolność systemów do zachowania kontekstu. AI często nie rozumie specyfiki danej firmy i ignoruje informacje zwrotne od pracowników. W konsekwencji jedynie 5% wyspecjalizowanych systemów korporacyjnych dochodzi do etapu przemysłowego wdrożenia. Potwierdza to prognozy analityków Gartner, że znaczna część projektów GenAI zostanie porzucona po etapie proof-of-concept (PoC).

Swoi kontra obcy: kto lepiej wdraża

Interesujący okazał się podział sukcesu w zależności od tego, kto rozwijał rozwiązania. W badanej grupie projekty stworzone z udziałem zewnętrznych partnerów osiągały etap rzeczywistego wdrożenia w 67% przypadków. Wewnętrzne rozwinięcia wykazywały dwukrotnie skromniejszy wynik — jedynie 33%. Niemniej jednak, nie warto się śpieszyć z wnioskami o przewadze outsourcingu. Autorzy raportu ironicznie zauważają, że firmy różnie definiują pojęcie „sukcesu”, a samo zaangażowanie wykonawcy nie jest gwarancją, że urządzenie zadziała zgodnie z oczekiwaniami.

Ostatecznie widzimy klasyczny obraz: technologia wyprzedziła gotowość organizacyjną. Dopóki biznes nie nauczy się jasno formułować zadań dla „cyfrowych agentów” i dostarczać im wysokiej jakości danych, GenAI pozostanie bardzo drogą zabawką do tworzenia prezentacji na temat tego, jak AI kiedyś zmieni świat.

Nawiasem mówiąc, nawet najpopularniejsze narzędzia stają się coraz bardziej kapryśne: niedawno ChatGPT odmówił imitowania stylu znanych pisarzy, co jeszcze bardziej ogranicza jego potencjał twórczy w komunikacjach korporacyjnych.