Virgin Galactic opóźnia loty: niespodziewane problemy techniczne przesuwają premierę Delta na 2027 rok

Autor: Petro Titarenko | dzisiaj, 17:07

Turystyka kosmiczna to rzecz delikatna, zwłaszcza gdy mowa o detalach wielkości kilku tysięcznych cala. Firma Richarda Bransona (Richard Branson) była zmuszona przyznać, że jej ambitne plany dotyczące szybkiego uruchomienia nowej generacji suborbitalnych statków Delta nieco rozmijają się z rzeczywistością. Pierwszy komercyjny start, który wcześniej planowano na czwarty kwartał 2026 roku, odbędzie się nie wcześniej niż w lutym 2027 roku.

Tysięczne części cala i setki niedociągnięć

Szef Virgin Galactic Michael Colglazier wyjaśnił opóźnienie trudnościami podczas montażu. Okazało się, że inżynierowie napotkali setki drobnych, lecz krytycznych defektów. W branży lotniczej, gdzie bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu, nawet odchylenie części od zadanej wielkości o kilka tysięcznych cala staje się powodem do zatrzymania produkcji. Teraz firma potrzebuje dodatkowego czasu na usunięcie tych „chorobowych dolegliwości” i sprawdzenie gotowości statku do obciążeń.

Testy naziemne raketopłanu mają rozpocząć się już pod koniec sierpnia 2026 roku. Jest to ważny etap po przejściu na nową platformę, ponieważ Delta ma stać się podstawą do skalowania biznesu. Poprzedni statek VSS Unity mógł latać tylko raz w miesiącu, podczas gdy nowe aparaty są projektowane do znacznie intensywniejszej eksploatacji.

Koncepcja nowego suborbitalnego statku Delta. Zdjęcie: Virgin Galactic

Drogie bilety i wielkie ambicje

Pomimo technicznych opóźnień, apetyt finansowy firmy nie maleje. Od marca Virgin Galactic sprzedała ponad 50 biletów na przyszłe loty. Każde miejsce kosztuje 750 000$ (około 2,775,000 PLN), a łączna suma rezerwacji już przekroczyła 50 000 000$ (około 202 500 000 PLN). Wygląda na to, że kolejka chętnych, by zobaczyć krzywiznę Ziemi za cenę elitarnej nieruchomości, tylko rośnie.

Równolegle z montażem pierwszego egzemplarza, Virgin Galactic zaczęła budowę drugiego statku serii Delta. Jego komercyjne rejsy planowane są na drugi kwartał 2027 roku. Strategiczny cel firmy ukazuje się niemal jako fantastyka: uzyskać tempo dziesięciu startów miesięcznie do końca 2027 roku. Czy uda się im utrzymać taką intensywność w obliczu obecnych opóźnień — to otwarte pytanie.

Jak nazwac przyszłą legendę?

Podczas gdy inżynierowie walczą z milimetrami i calami, marketerzy zajmują się namingiem. Nowy aparat nie ma jeszcze oficjalnej nazwy, dlatego firma zainicjowała głosowanie wśród fanów i potencjalnych klientów. Do wyboru są cztery opcje: Horizon, Explorer, Ascend lub Apeiron. Ostatnia opcja brzmi najbardziej pretensjonalnie, odnosi się do starożytnej greckiej koncepcji nieskończoności.

Podczas gdy Virgin Galactic przygotowuje swoje statki do lotów, ludzkość nadal patrzy znacznie dalej niż granice ziemskiej atmosfery. Na przykład niedawno astronomowie stworzyli gigantyczną mapę Wszechświata, gdzie zarejestrowano ponad 4 miliardy obiektów, co jasno pokazuje skalę, którą jeszcze musimy zbadać.