Sony Xperia 1 VIII: Dlaczego fani płacą fortunę za starych dobrych "ostatnich mohikanów"?

Autor: Anry Sergeev | dzisiaj, 14:30

Japończycy z Sony kontynuują swoją własną grę, ignorując modę na „sterylnowść” obudów. W wywiadzie dla ITmedia Mobile przedstawiciele firmy Shohati Ike i Eri Kitazawa opowiedzieli, jak nowy flagowiec Xperia 1 VIII czuje się na rynku.

Spoiler: czuje się świetnie, choć za te pieniądze można znaleźć niezłe używane auto.

Cena i sukces na rynku

Sony Xperia 1 VIII okazał się droższy od swojego poprzednika. W Japonii cena przekroczyła 200 000 jenów. W Europie sytuacja jest jeszcze ciekawsza: za model podstawowy 12/256 GB trzeba zapłacić 1500€ lub 1400£ w Wielkiej Brytanii. Pomimo takich liczb, firma twierdzi, że sprzedaż i poziom zadowolenia użytkowników są wysokie.

Szczególnie zauważalny wzrost odnotował rynek europejski. Sony tłumaczy to wzmocnieniem kanałów sprzedaży bezpośredniej. Lojalni fani są gotowi płacić za to, że marka pozostaje wierna swoim zasadom.

Aparat bez zbędnych mechanizmów

Sony całkowicie przeprojektowało moduł kamer Xperia 1 VIII, aby umieścić powiększony teleobiektyw. Co ciekawe, zdecydowano się na stałą ogniskową 70 mm, rezygnując z mechanizmu zmiennego zoomu, na podstawie opinii klientów.

Badania pokazały, że użytkownicy cenią jakość obrazu z teleobiektywu bardziej niż elastyczność ustawień. Dlatego Sony skupiło się na ostrości obrazu.

Ostatni mohikanie

Podczas gdy inni producenci eliminują wszystko „zbędne” dla minimalizmu (i oszczędności), Sony stawia na to, co inni uważają za przestarzałe. Okazuje się, że możliwość włożenia karty pamięci jest jednym z głównych powodów, dla których ludzie wciąż kupują Xperię.

Obecność slotu na kartę microSD i złącza słuchawkowego 3.5 mm to teraz integralna część tożsamości Xperii
— Przedstawiciel Sony

Wydaje się, że strategia działa: podczas gdy rynek się ujednolica, Japończycy utrzymują przestrzeń dla tych, którym zależy na przewodowych słuchawkach i lokalnym magazynowaniu danych.

Podczas gdy Sony trzyma się sprawdzonych rozwiązań, Google kontynuuje walkę o wydajność. Nowy procesor Tensor G6 znów będzie oparty na 3-nanometrowym procesie technologicznym, co budzi wątpliwości co do obiecanego skoku technologicznego.