RPG The Blood of Dawnwalker: Mocna fabuła, moralne wybory i wampiry w nowej grze twórców Wiedźmina 3!

Autor: Anton Kratiuk | dzisiaj, 18:34

Debiutanckie RPG polskiego studia Rebel Wolves, założonego przez byłych twórców Wiedźmina 3, zbliża się do premiery — jej wydanie odbędzie się już 3 września na PC, PlayStation 5 i Xbox Series, a właśnie krytycy opublikowali swoje recenzje, które tworzą dość jednolity obraz: The Blood of Dawnwalker zachwyca fabułą, atmosferą i wolnością wyboru, ale ustępuje liderom gatunku w systemie walki i wypełnieniu otwartego świata.

Co najbardziej spodobało się krytykom

Głównym atutem gry prawie jednomyślnie uznano jej narrację. Historia Kohena — człowieka, który stał się półwampirem i próbuje w ciągu 30 dni gry uratować swoją rodzinę, — buduje się wokół wyborów moralnych, a nie zwykłego podziału na „główne” i „poboczne” zadania. Każda większa linia fabularna prowadzi do wspólnego celu, pozwalając graczowi samodzielnie określić drogę do finału, przy czym każde zadanie jest równie ważne i ma wpływ na ogólny rozwój historii.

Recenzenci szczególnie wyróżniają dopracowanych bohaterów, reżyserię cut-scen oraz sam świat Sangory — mroczne średniowieczne królestwo w Karpatach, gdzie wampiryczna szlachta rządzi ludźmi. To właśnie w miastach i misjach fabularnych gra w pełni ukazuje swój potencjał.

Wielu krytyków zaznacza również, że Rebel Wolves udało się stworzyć własną tożsamość, mimo nieuniknionych porównań z „Wiedźminem”. Tutaj wampiryzm wpływa nie tylko na umiejętności bohatera, ale także na sposoby eksploracji świata, dialogi i rozwój poszczególnych zadań.

Za co grę skrytykowano

Prawie wszystkie zarzuty dotyczą rozgrywki poza fabułą. Eksploracja otwartego świata z czasem staje się monotonna: obozy przeciwników, powtarzające się losowe wydarzenia i ograniczona różnorodność wrogów stopniowo działają przeciw tempu narracji.

Nie mniej pytań wywołał również system walki. Chociaż celowane uderzenia i parowania dodają głębi, krytycy uważają, że rozwojowi postaci brakuje nowych trików, a sztuczna inteligencja przeciwników jest zbyt prosta nawet na wysokich poziomach trudności.

Najostrzejsza ocena trafiła właśnie w stronę otwartego świata: „Otwarty świat jest zbyt konserwatywny i monotematyczny, a zawartość poboczna szybko staje się męcząca” (MeriStation). Kolejnym kontrowersyjnym aspektem jest struktura gry: Kohen ma jedynie 30 dni na uratowanie rodziny od głównego starego wampira i każdy istotny quest przyspiesza czas gry, więc w jednym przejściu absolutnie niemożliwe jest objąć całą zawartość gry, co może zaskoczyć nieprzygotowanych graczy.

Osobno dziennikarze ostrzegają o technicznych niedociągnięciach wersji wydaniowej: występują bugi questów, spadki wydajności i niestabilne działanie na konsolach, choć oczekuje się, że część problemów zostanie naprawiona pierwszymi patchami.

Ogólny werdykt

Mimo wad, krytycy zgadzają się w jednym: The Blood of Dawnwalker to jeden z najbardziej interesujących nowych projektów RPG roku. To nie jest bezbłędny następca Wiedźmina 3, a samodzielna gra RPG, która stawia przede wszystkim na silną historię, skomplikowane decyzje i niezwykłą strukturę przejścia.

Na agregatorach gra otrzymała następujące oceny:

  • Metacritic — 83-85 punktów (w zależności od platformy);
  • Opencritic — 84 punkty przy 90% rekomendacji.

Źródło: Metacritic, Opencritic