Twórcy gry Star Wars: Zero Company na skraju bankructwa pomimo sukcesu - problemy finansowe i wewnętrzne konflikty студии
Pod koniec zeszłego tygodnia studio Bit Reactor, założone przez weteranów z Firaxis Games i Respawn Entertainment, wydało swój debiutancki projekt — taktyczną grę Star Wars: Zero Company. Otrzymała wysokie oceny od krytyków i świetne przyjęcie przez graczy, a także stała się najwyżej ocenianą grą Star Wars od 22 lat, mimo że wyszło ich ogromnie dużo.
Jak poinformował uznany dziennikarz z Game File, Stephen Totilo, Bit Reactor nie świętuje sukcesu, ponieważ znajduje się na skraju bankructwa. Jeszcze przed premierą Zero Company, studio prawie wyczerpało swoje fundusze i nie było wiadomo, jakim sukcesem okaże się gra, dlatego zarząd podjął radykalną decyzję i wysłał około 80% pracowników na bezpłatny urlop.
Osobno podkreśla się, że sytuacja nie ma związku z wymaganiami czy presją ze strony Electronic Arts i Lucasfilm Games — rzetelnie wykonali swoje zobowiązania i nie ingerują w wewnętrzne sprawy studia. Zarządzanie Bit Reactor z optymizmem ma nadzieję, że dobre wyniki sprzedaży gry pomogą poprawić sytuację finansową i przywrócić wszystkich pracowników do pracy, ale w kolektywie brakuje wiary, że to możliwe.
Sytuację komplikuje także wewnętrzny konflikt: w czerwcu tego roku współzałożycielka Bit Reactor, Alison Kelly, złożyła pozew sądowy na dyrektora Grega Foertscha, w którym twierdzi, że naruszył warunki kontraktu i zmusił ją do opuszczenia stanowiska głównego dyrektora operacyjnego. Kelly domaga się odszkodowania w wysokości 86 mln PLN (20 mln USD), ale Greg Foertsch nie zgadza się z zarzutami i złożył kontrpozew. Pierwsze posiedzenie zostało przełożone na 2027 rok, więc obecnie spór sądowy nie wpływa bezpośrednio na bieżącą sytuację, ale nie sprzyja tworzeniu zdrowej atmosfery w zespole.
Źródło: Game File