The Blood of Dawnwalker debiutuje: Mroczna RPG od twórców Wiedźmina z problemami technicznymi, ale z dużym potencjałem!
Dziś na PC, PlayStation 5 i Xbox Series odbyła się premiera The Blood of Dawnwalker — debiutanckiej akcji RPG od polskiego studia Rebel Wolves, założonego przez twórców The Witcher 3 i Cyberpunk 2077. Oczekiwania wobec nowej gry braci Tomaszkiewiczów były wysokie, według zwiastunów wyglądała świetnie, a opowieści deweloperów tylko podsycały zainteresowanie nią. Kilka dni temu krytycy opublikowali swoje recenzje, na podstawie których The Blood of Dawnwalker otrzymało średnią ocenę 85 punktów na agregatorach, a teraz z grą zaczęli zapoznawać się gracze.
Pierwsze recenzje potwierdzają, że historia młodego chłopaka Coena, który stał się półwampirem i wyzwał starożytnego lorda wampirów Brancisa, okazała się mroczna, fascynująca, nieprzewidywalna i bardzo zmienna. Decyzje gracza naprawdę mają duży wpływ na przebieg fabuły, dialogi są świetnie napisane, a sceny fabularne są spektakularne. W tych aspektach nowa gra nie ustępuje kultowemu Wiedźminowi 3, o czym często wspomina się w komentarzach graczy.
Jednak nie obyło się bez poważnych problemów. System walki okazał się kontrowersyjny, ale nie jest jednoznacznym minusem, po prostu trzeba się do niego przyzwyczaić, a stan techniczny nie może być ignorowany — gracze zgodnie narzekają na słabą optymalizację, niską wydajność nawet na mocnych PC i problemy z kontrolą. Użytkownicy PC są jednomyślni, że Dawnwalker pilnie potrzebuje łatek, chociaż na konsolach sytuacja nie jest tak krytyczna.
Po kilku godzinach od premiery użytkownicy Steam pozostawili The Blood of Dawnwalker 73% pozytywnych recenzji, co ani dobrze, ani źle, a szczytowy przyrost online zatrzymał się na poziomie 44 tys. Krótko mówiąc, gra sprawia dobre wrażenie, ale użytkownicy polecają poczekać na łatki lub promocje.
Źródło: Steam