StarCraft powraca w 2030 roku jako epicki shooter z otwartym światem i muzyką Micka Gordona!
Producent wykonawczy shootera StarCraft Dan Hay udzielił wywiadu koreańskim dziennikarzom, w którym podzielił się kilkoma szczegółami o grze, ogłoszonej na Blizzcon 2026.
Były twórca Far Cry oświadczył, że jego zespół nie tworzy projekt gry jako usługa — StarCraft stanie się premiowym shooterem z pełnoprawną linią fabularną, wciągającym początkiem, kulminacją i epickim finałem, który nie pozostawi żadnego pytania otwartego. Na początku historii gracze stworzą postać, nadadzą jej imię, będą ją rozwijać w miarę postępu fabuły i eksplorować przestrzenny otwarty świat. Gra jest tworzona z dużym naciskiem na różnorodność i swobodę działania: jeśli gracz uzna, że jego postać jest za słaba na jakąkolwiek misję, będzie mógł udać się do prostszych lokacji, zdobyć punkty doświadczenia, ulepszyć wyposażenie, a później wrócić do zadania fabularnego.
Należy zauważyć, że wydarzenia shootera będą się rozgrywać 70 lat po finale Starcraft 2, a scenarzyści to uwzględnili:
Frakcje, które w przeszłości wyglądały na określone w jakiś sposób, mogły zmienić swoje poglądy przez 70 lat, różnić się w opiniach lub się podzielić. Te zmiany dają pole do nowych fabuł.
Na tle ogromnej ilości gier jako usługa i ich porażek, oświadczenie Dana Haya wygląda niezwykle optymistycznie dla wielu graczy, ale warto zauważyć, że premiera shootera jest zaplanowana na 2030 rok i do tego czasu w koncepcji gry może wiele się zmienić, a niekoniecznie na lepsze, dlatego jeszcze za wcześnie na radość z braku elementów serwisowych.
Interesującym szczegółem może być muzyka Starcraft (2030) — prawdopodobnie nad nią pracuje słynny kompozytor Mick Gordon — autor ścieżek dźwiękowych DOOM (2016) i DOOM Eternal (2020), a także do współczesnej serii Wolfenstein. On opublikował bez komentarza zwiastun Starcraft, co może sugerować jego udział w pracach nad grą.
Źródło: InvenGlobal