Nvidia osiąga 94% rynku kart graficznych: dominacja, która przytłacza konkurencję!
Nvidia nadal udowadnia, że konkurencja na rynku dyskretnych kart graficznych to coś z kategorii mitów greckich. Podczas gdy Intel i AMD starają się znaleźć swoje miejsce pod słońcem, „zieloni” po prostu zabierają całe słońce wraz z leżakami i barem. Nowy raport agencji analitycznej Jon Peddie Research (JPR) za czwarty kwartał 2025 roku maluje obraz, który dla jednych wygląda jak triumf, a dla innych — jak wyrok.
Monopol jako nowa normalność
Zgodnie z danymi raportu, Nvidia zwiększyła swój udział na rynku do imponujących 94%. To o 1,6% więcej niż w poprzednim kwartale. Jeśli myśleliście, że dominacja Jensena Huanga ma swoje granice, liczby świadczą o czymś przeciwnym. Firma nie tylko utrzymuje pozycje, ale dosłownie wypiera przeciwników z każdej niszy, gdzie jeszcze pozostają pieniądze użytkowników. Nawet wobec ogólnego ochłodzenia zainteresowania komputerami PC, sprzedaż Nvidia wydaje się niezachwiana.
Sytuacja w obozie „czerwonych” wygląda znacznie gorzej. AMD straciło te same 1,6%, które przejęła Nvidia, i teraz zadowala się skromnymi 5% rynku. To najgorszy wynik od dłuższego czasu, co każe zastanowić się nad efektywnością obecnej strategii firmy w segmencie Radeon. Jeśli chodzi o Intela, ich obecność pozostaje stabilna, ale czysto symboliczna — tylko 1%. Wygląda na to, że ambicje zdobycia rynku graficznego na razie rozbijają się o surową rzeczywistość i oprogramowanie, które wciąż wymaga dopracowania.
Dlaczego sprzęt staje się luksusem
Łączne dostawy kart graficznych w czwartym kwartale 2025 roku spadły o 4,4% w porównaniu z poprzednim okresem, osiągając 11,48 mln jednostek. Analitycy VideoCardz i JPR wiążą ten spadek nie tylko z sezonowymi wahaniami, ale także z obiektywnym wzrostem cen. Główny powód to wzrost cen pamięci graficznej, co automatycznie pociąga za sobą wzrost cen gotowych płyt.
Kiedy pamięć staje się droższa, producenci nie spieszą się z poświęceniem swojej marży, przerzucając koszty na barki graczy. W rezultacie próg wejścia w nowoczesne gry staje się wyższy, a chęć aktualizowania sprzętu co roku — mniejsza. To tworzy zamknięty krąg: mniej sprzedaży prowadzi do deficytu i dalszego wzrostu kosztów jednostki produktu.
Prognozy na 2026 rok: zaciskamy pasa
Oczekiwania ekspertów na 2026 rok nie dodają optymizmu. Analitycy przewidują spadek rynku komputerów osobistych i kart graficznych o prawie 10%. To oznacza, że wchodzimy w okres stagnacji, gdzie producenci będą walczyć o każdego klienta, ale sądząc po liczbach, Nvidia będzie się czuła w tej sytuacji najlepiej. Firma już dawno przesunęła akcent na obliczenia AI, więc rynek kart graficznych dla klientów jest dla niej tylko jednym z kierunków, choć bardzo prestiżowym.
Dla przeciętnego użytkownika oznacza to tylko jedno: nie warto czekać na \"atrakcję niesłychanej hojności\" czy gwałtowne obniżki cen. Rynek skonsolidował się wokół jednego gracza, a brak realnej konkurencji nigdy nie sprzyjał obniżaniu cen towarów.