Ceny pamięci osiągną rekordowe poziomy: przewidywany wzrost o 50% w trzecim kwartale 2026!

Autor: Pavlo Doroshenko | dzisiaj, 17:01

Jeśli liczyliście na to, że era taniego sprzętu będzie trwała wiecznie, mamy dla was złe wieści. Światowy rynek pamięci wchodzi w fazę ostrego wzrostu, i dotyczy to nie tylko segmentu profesjonalnego, ale także zwykłych użytkowników. Analitycy wiodących firm inwestycyjnych rysują wykresy bardziej przypominające trajektorię rakiety niż zwykłe wahania rynkowe.

Arytmetyka szoku cenowego

Z godnie z nowym raportem Jefferies Financial Group — wpływowego gracza z Wall Street — ceny pamięci w trzecim kwartale 2026 roku mogą wzrosnąć o 40-50% w porównaniu do poprzedniego kwartału. Ale to dopiero początek. W czwartym kwartale oczekuje się dalszego wzrostu o 30-40%. Jeśli podsumować cały rok 2027, to średnia wartość chipów zwiększy się o 40-45%.

Ciekawie, że te prognozy wyglądają znacznie bardziej pesymistycznie niż dane od Aletheia Capital. Wcześniej przewidywali skromniejszy wzrost DRAM — o 30% w trzecim kwartale i o 10-15% w czwartym. Analitycy Jefferies faktycznie podwoili te oczekiwania, sugerując, że niedobór będzie znacznie ostrzejszy, niż się wcześniej wydawało.

Dlaczego to się dzieje i kiedy się skończy

Głównym sprawcą święta wysokich cen jest sztuczna inteligencja. Popyt na szybką pamięć typu HBM (High Bandwidth Memory) dla serwerów AI jest tak ogromny, że producenci przekierowują swoje linie produkcyjne na ten właśnie produkt. To tworzy sztuczny głód w segmentach zwykłej pamięci RAM i nośników NAND dla elektroniki użytkowej. Gdy zasoby są ograniczone, korporacje wybierają najbardziej zyskowne zamówienia, zostawiając rynek detaliczny na głodowym przydziale.

Obydwie struktury analityczne zgadzają się w jednym: szybkiego rozwiązania problemu nie będzie. Oznaki stabilizacji rynku pojawią się dopiero w 2028 roku. Kiedy światowe moce produkcyjne wreszcie dogonią popyt, ceny mogą zacząć spadać, ale nie należy się spodziewać niebywałej hojności. Przewidywany spadek wyniesie tylko 15-20%, co raczej nie przywróci nas do cen „złotej epoki” tanich nośników.

Postęp technologiczny w obliczu kryzysu

Na tle tych niepokojących liczb firma Samsung Electronics ogłosiła opracowanie najszybszego w branży standardu Universal Flash Storage (UFS) 5.0. To rozwiązanie obiecuje znaczny wzrost szybkości przesyłu danych, co ma kluczowe znaczenie dla smartfonów przyszłości. Jednak w kontekście ogólnego rynku oznacza to tylko jedno: nowe technologie będą jeszcze droższe, a ich wprowadzenie do masowego segmentu może spowolnić z powodu wysokiej ceny komponentów.

Podczas gdy giganci branży ścigają się w gigabajtach i nanosekundach, końcowy konsument może tylko obserwować, jak ceny na etykietach pewnie rosną. Krytyczne myślenie podpowiada, że teraz — nie jest najlepszy czas na odkładanie ulepszeń „na później”, o ile wasze finanse pozwalają na to dzisiaj.

Podczas gdy rynek półprzewodników jest wstrząsany, niektóre regiony wybierają ścieżkę radykalnego odnowienia infrastruktury. Na przykład Hongkong zmierza w przyszłość, ostatecznie rezygnując z przestarzałych sieci 2G i 3G na rzecz nowoczesnych standardów komunikacji, które wymagają znacznie mocniejszego sprzętu.