Zinwa Q27: Powrót do przeszłości z fizyczną klawiaturą i nowoczesnymi funkcjami!
Podczas gdy branża mobilna stara się nas zaskoczyć składanymi ekranami lub kolejnym „rewolucyjnym” wycięciem na kamerę, firma Zinwa postanowiła pójść drogą surowego retrofuturyzmu. Telefon Zinwa Q27, który po raz pierwszy zobaczyliśmy jeszcze w zeszłym roku, jest w końcu dostępny do przedsprzedaży. To klasyczny monoblok z klawiaturą QWERTY, który wywołuje nostalgiczne uczucia u byłych fanów BlackBerry i sprawia, że młodzi ludzie z ciekawością pytają: „Gdzie tutaj jest klawiatura dotykowa?”.
Fizyczne klawisze i „kwadratowy” AMOLED
Główną cechą Zinwa Q27 jest pełnowymiarowa fizyczna klawiatura. To nie jest tylko dodatek, lecz podstawa konstrukcji. Nad klawiszami znajduje się 4-calowy ekran AMOLED o rozdzielczości 1080 × 1240 pikseli. Proporcje zbliżone do kwadratu są logiczne dla takiego formatu, choć oglądanie pionowych filmów w TikTok na takim ekranie jest specyficznym doświadczeniem. Natomiast do pracy z tekstem, pocztą i komunikatorami to jeden z najlepszych wyborów na rynku.
Wewnątrz urządzenia pracuje chipset MediaTek Dimensity 7300. To sprawdzone rozwiązanie średniego segmentu, które zapewnia równowagę między wydajnością a efektywnością energetyczną. Producent nie szczędził pamięci: 12 GB RAM to mocna propozycja jak na urządzenie, którego raczej nie kupi się z myślą o ciężkich grach. System oparty jest na najnowszym Android 16, co gwarantuje aktualność oprogramowania na kilka najbliższych lat.
Nowoczesne standardy w retro obudowie
Mimo oldskulowego wyglądu, Zinwa Q27 nie ignoruje współczesnych potrzeb użytkowników. Obsługuje dwie karty SIM i eSIM, co staje się standardem nawet dla niszowych modeli. NFC dla płatności zbliżeniowych jest również dostępne. Miłośników wizualnych powiadomień ucieszy dioda sygnalizująca powiadomienia — detal, który większość marek z jakiegoś powodu zignorowała.
Za autonomię odpowiada bateria o pojemności 4000 mAh. Dla 4-calowego ekranu to wystarczająca ilość na pełny dzień roboczy z zapasem. Telefon można ładować przewodowo mocą 33 W lub skorzystać z ładowania bezprzewodowego Qi o mocy 15 W. To ostatnie to przyjemny bonus, ponieważ w podobnych urządzeniach bezprzewodowe ładowanie jest rzadkością.
Cena i zawartość zestawu
Zinwa postanowiła nie grać w „premiową ekskluzywność” i ustaliła bardzo rozsądne ceny. Model z pamięcią 256 GB kosztuje 1545 PLN (420 USD), a wersja topowa z 512 GB to wydatek 1760 PLN (480 USD). W zestawie, oprócz samego telefonu, nabywca otrzymuje już naklejoną folię ochronną oraz etui. Podejście fair: kupujesz i korzystasz, bez konieczności poszukiwania akcesoriów na chińskich platformach handlowych.
Wymiary telefonu. Ilustracja: Zinwa
Nie ma jeszcze dokładnej daty wysyłki pierwszych partii. Firma jasno informuje, że prędkość produkcji zależeć będzie od liczby przedsprzedaży. Jeśli nadal czujesz nostalgię za dotykowym odzewem przycisków, może to czas zagłosować kartą kredytową.
W obliczu tego, jak duzi gracze, jak Xiaomi podnoszą ceny swoich flagowców, takie niszowe oferty wydają się ciekawą alternatywą dla tych, którzy szukają narzędzia do pracy, a nie kolejnego szklanego „kafla”.