Resident Evil: Nadchodzący film zachwyca brutalnością i mrocznym klimatem - pierwsze wrażenia z CinemaCon!
We wrześniu odbędzie się premiera kolejnego filmu o kultowej franczyzie Resident Evil od Sony Pictures. Szerokiej publiczności jeszcze nie pokazano żadnego trailera, ale uczestnicy CinemaCon w Las Vegas mieli możliwość zobaczyć ekskluzywne klipy i, jak donoszą media, byli pod dużym wrażeniem tego, co zobaczyli.
Co wiadomo
Wcześniej reżyser nowego filmu Resident Evil Zach Cregger — autor wysoko ocenianego horroru „Barbarzyńca” — mówił, że nie dąży do odtworzenia atmosfery którejkolwiek z gier Resident Evil, lecz zamiast tego chce zaproponować nowe spojrzenie na serię z większą ilością elementów horroru.
Sądząc po reakcji publiczności, udało mu się to, ponieważ, jak donoszą dziennikarze Variety, pierwszy trailer okazał się pełen brutalnych scen, które przestraszyły wielu widzów.
Variety podało również krótki opis klipu: w centrum uwagi jest postać o imieniu Brian, w którego wciela się Austin Abrams. Znajduje się on w pobliżu domu na ośnieżonym polu i gorączkowo próbuje znaleźć telefon. Młody mężczyzna kontaktuje się ze swoją dziewczyną i informuje, że to może być jego ostatnie połączenie.
Po tym pokazano widzom różne typy zombie, w tym nadmuchanego chodzącego trupa w kanałach, a w najbardziej napiętej scenie akcji horda zombie goni Briana po dachach, przy czym wielu z nich spada z budynków i rozbija się o ziemię.
Premiera ekranizacji Resident Evil odbędzie się w kinach 18 września 2026 roku.
Źródło: Variety