Vivo S50t: Tani smartfon z potężną baterią i aparatem, ale z wolniejszą pamięcią!

Vivo S50t: Tani smartfon z potężną baterią i aparatem, ale z wolniejszą pamięcią!
Balans między wydajnością a dostępnością: co oferuje nowy Vivo S50t. Źródło: Vivo

Firma Vivo zdecydowała, że asortyment smartfonów nigdy nie jest za duży, i bez nadmiernego zgiełku wypuściła na rynek chiński model Vivo S50t. Jeśli nazwa wydaje się znajoma, to nie jesteś w błędzie. W rzeczywistości to nie do końca nowa konstrukcja, a delikatnie uproszczona wersja podstawowego Vivo S50, który zadebiutował pod koniec 2025 roku. Producent skorzystał ze sprawdzonego sposobu: zachował wygląd i większość cech niezmienionych, ale nieco „przyciął” szybkość komponentów, aby cena stała się bardziej atrakcyjna dla tych, którzy nie zwykli gonić za zbędnymi milisekundami w testach.

Główna i jedyna istotna zmiana techniczna to wymiana typu pamięci flash. Zamiast nowoczesnego i szybkiego standardu UFS 4.1, w nowości zainstalowano UFS 3.1. W rzeczywistości, podczas przeglądania mediów społecznościowych czy uruchamiania komunikatorów, różnicę zauważyć prawie niemożliwe. Jednak formalnie to krok wstecz, który pozwolił firmie obniżyć koszt urządzenia i zaoferować je po bardziej konkurencyjnej cenie na rynku wewnętrznym, o czym świadczy informacja na oficjalnej stronie producenta.

Oszczędność na gigabajtach i komponentach

Dzięki takiemu manewrowi z pamięcią, Vivo S50t stał się bardziej dostępny. Podstawowa wersja 12/512 GB została wyceniona na 3299 juanów, co konwertuje się na 1745 PLN (470$). Na początku sprzedaży obowiązuje cena promocyjna — 3199 juanów. Wyższa modyfikacja z 16/512 GB pamięci to koszt 3599 juanów lub 1940 PLN (525$). Dla smartfona z takim zestawem cech to całkowicie adekwatna oferta, biorąc pod uwagę, że wszystko inne pozostało na poziomie „starszego brata”.

1
2
Smartfon Vivo S50t w różnych kolorach. Ilustracja: Vivo

Serce urządzenia to subflagowy procesor Snapdragon 8s Gen 3. To rozwiązanie firmy Qualcomm zapewnia doskonały balans między wydajnością a efektywnością energetyczną. Wszystko to działa pod kontrolą najnowszego OriginOS 6, opartego na Androidzie 16. Na szczególną uwagę zasługuje autonomia: bateria o pojemności 6500 mAh to poważna zapowiedź dwóch dni pracy bez ładowania. Szybkie ładowanie przewodowe na poziomie 90 W pozwala nie spędzać pół dnia przy gniazdku, choć brak ładowania bezprzewodowego przypomina nam, że nadal jesteśmy w segmencie średnim.

Wyświetlacz i kamera dla selfie-maniaków

Ekran w Vivo S50t nie uległ uproszczeniom. To 6,59-calowy panel AMOLED o rozdzielczości 1,5K i częstotliwości odświeżania 120 Hz. Obraz jest ostry, płynny, z obsługą HDR — tutaj nie można mieć zastrzeżeń. Obudowa pozostała cienka, zaledwie 7 mm, co przy tak pojemnej baterii wydaje się nie lada osiągnięciem inżynierskim. Ramka metalowa, tylna obudowa szklana — urządzenie sprawia wrażenie droższego niż kosztuje.

Aparaty również nie zawiodły. Główny moduł 50 MP uzupełniony jest o 8-megapikselowy „szerokokątny” oraz bardzo interesujący peryskopowy teleobiektyw 50 MP z sensorem Sony IMX882. Umożliwia to wykonywanie wysokiej jakości zdjęć z przybliżeniem, co wciąż jest rzadkością w „budżetowych” wersjach flagowców. Dla miłośników autoportretów przewidziano przedni aparat 50 MP. Dodatkowe bonusy obejmują ultradźwiękowy skaner linii papilarnych pod ekranem (działa szybciej niż optyczne odpowiedniki), NFC do płatności, a nawet port IR do sterowania domowymi urządzeniami.

Podczas gdy Vivo przepakowuje stare podzespoły, konkurenci z Huawei też nie siedzą bezczynnie. Niedawno firma wypuściła HarmonyOS 6.1.1 Beta 1, gdzie kamera otrzymała dość specyficzne funkcje śledzenia.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();