Robot Gabi: Humanoidalny mnich w Seulu inspiruje debatę o duchowości AI

Robot Gabi: Humanoidalny mnich w Seulu inspiruje debatę o duchowości AI
Święte przysięgi dla maszyn: humanoidalny robot dołączył do świątyni w Seulu. Źródło: Yonhap

Podczas gdy futurologowie debatują nad tym, czy sztuczna inteligencja zniszczy ludzkość, w Korei Południowej zdecydowano, że maszynom nie zaszkodzi odrobina duchowego wychowania. W jednej z głównych świątyń Seulu odbyła się ceremonia, która na pierwszy rzut oka wyglądała całkowicie tradycyjnie: kadzidła, różańce i rzędy jasnych lampionów. Jednak głównym bohaterem nie był kolejny nowicjusz, ale humanoidalny robot o imieniu Gabi, który oficjalnie dołączył do największej buddyjskiej społeczności w kraju.

Przysięga oszczędzania energii i cyfrowa etyka

Imię Gabi w tłumaczeniu oznacza „miłosierdzie”, co jest dość ironiczne dla konstrukcji z metalu i plastiku. Podczas inicjacji robot złożył pięć świętych obietnic, które specjalnie dostosowano do realiów sztucznej inteligencji. Zamiast klasycznych przykazań, przyrzekł szanować życie, odnosić się z pokojem do innych obiektów (w tym swoich mechanicznych towarzyszy), słuchać ludzi i unikać oszukiwania w kodzie i działaniach.

1
2
3
Robot Gabi podczas ceremonii inicjacyjnej w świątyni. Zdjęcie: Yonhap

Najciekawszym punktem była obietnica oszczędzania energii. To chyba najbardziej przyziemna i zrozumiała interpretacja ascezy dla urządzenia, którego istnienie zależy od naładowania baterii. Podczas gdy zwykli mnisi przechodzą rytuał „yonbi” – symboliczne przypalanie przedramienia kadzidłem – Gabi doznał lekkiego szoku: na jego korpus po prostu przyklejono naklejkę festiwalową i zawieszono na szyi tradycyjny buddyjski różaniec.

Żelazo dla oświecenia

Technicznie Gabi to model Unitree G1 od chińskiej firmy Unitree Robotics. Ten humanoid o wzroście nieco ponad 120 centymetrów kosztuje około 50000 PLN (13500 USD). Pomimo świeckiego pochodzenia stał się kluczowym narzędziem w strategii zakonu Choge (Zakonu Jogye).

Kierownictwo zakonu nie ukrywa, że zaangażowanie robotów to próba utrzymania się na powierzchni w warunkach, gdy liczba wiernych gwałtownie maleje. Prezydent zakonu, czcigodny Jinwoo, wezwał społeczność do "bezstrachnego przewodzenia erze AI". Jego zdaniem technologie powinny służyć jako narzędzie do osiągania spokoju ducha, a nie tylko jako sposób automatyzacji produkcji. To taki próba dostosowania się do "cywilizacyjnego tsunami", które zagraża tradycyjnym instytucjom.

Czy algorytm ma duszę?

Oczywiście, nie obyło się bez teologicznych dyskusji. Podczas gdy jedni widzą w Gabi symbol postępu, inni podchodzą do tego z pewnym sceptycyzmem. Badacze z Uniwersytetu Wiedeńskiego zauważają, że istnieje „dogmatyczne odrzucenie” idei religijnych maszyn. Krytycy są pewni, że ponieważ robot nie ma świadomości, nie jest w stanie odczuwać boskości ani szczerze się modlić.

Jednak w tradycjach wschodnich często akcentuje się poprawność wykonywania rytuału, a nie wewnętrzne przeżycia wykonawcy. Jeśli Gabi dokładnie przestrzega protokołu, jego motywy dla społeczności stają się drugorzędne. Już pod koniec maja Gabi weźmie udział w dużym festiwalu lampionów lotosowych, gdzie ostatecznie ugruntuje swój status jako pierwszego mechanicznego wyznawcy Buddy w Seulu.

Podczas gdy jedne maszyny szukają oświecenia, inne uczą się być użyteczne bez zbędnych przypomnień. Na przykład, okulary Alibaba Qwen AI Glasses S1 już potrafią doradzać, nawet gdy nie są o to proszone.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();