Wizz Air zaskakuje: Szybki internet Starlink na pokładzie już w 2027 roku!
Wizz Air, znana ze swojej pasji do monetyzacji każdego centymetra przestrzeni i każdego dodatkowego grama bagażu, postanowiła zrobić nieoczekiwany krok w kierunku komfortu. Firma oficjalnie ogłosiła partnerstwo ze Starlink Aviation. Teraz pasażerowie, którzy są przyzwyczajeni do spartańskich warunków lotów, będą mieli dostęp do wysokoszybkiego internetu satelitarnego prosto podczas lotu.
To rozwiązanie czyni Wizz Air pierwszym europejskim przewoźnikiem „ultrabudżetowym”, który odważył się na tak dużą integrację. Dawniej stabilne Wi-Fi na pokładzie uważano za przywilej segmentu premium, gdzie za bilet czasem płaci się więcej niż za przeciętne używane auto. Jednak czasy się zmieniają i teraz nawet czekając w kolejce do odprawy z podręcznym bagażem o wątpliwych wymiarach, będzie można spokojnie pobrać raport roboczy lub obejrzeć serial w 4K, nie czekając na lądowanie.
Starlink will deliver fast, reliable connectivity onboard @wizzair, enabling passengers to stream, scroll, and surf seamlessly throughout every flight ?✈️❤️ https://t.co/l0RgcbIaLa
— Starlink (@Starlink) June 8, 2026
Kiedy oczekiwać cudów na niebie
Zgodnie z planem, pierwsze samoloty z antenami od SpaceX wzniosą się w powietrze w 2027 roku. Kierownictwo linii lotniczej nie ukrywa ambicji: planują wyposażyć systemem Starlink całą swoją flotę. Oznacza to, że jakość połączenia nie będzie zależała od tego, czy lecisz z Budapesztu do Londynu, czy do bardziej odległych zakątków Europy. Jedna sieć zapewni ten sam poziom usług na wszystkich trasach.
Bardzo tanie podróże zawsze miały na celu uczynienie możliwości dostępnymi dla większej liczby ludzi. W 2027 roku przenosimy tę filozofię w erę kosmiczną.
Mimo że zdajemy sobie sprawę, iż możliwość zamieszczenia zdjęcia z okna w czasie rzeczywistym to nie tylko „filozofia”, ale także potężne narzędzie marketingowe. W świecie, gdzie brak internetu przez dwie godziny wywołuje lekką panikę, obecność szybkiego Wi-Fi może być czynnikiem decydującym przy wyborze między dwoma niemal identycznymi tanimi liniami.
Konkurencja o sygnał na orbicie
Wizz Air nie jest samotna w swoim pragnieniu podjęcia orbity okołoziemskiej. Rynek przewozów lotniczych obecnie przeżywa prawdziwy boom technologii satelitarnych. W USA giganci tacy jak United Airlines, Southwest i American Airlines już potwierdzili swój udział w projektach Elona Muska. W Europie podobne umowy mają Lufthansa Group i IAG.
Nawet Emirates, zazwyczaj kojarzone z maksymalnym luksusem, planują zakończyć wdrażanie Starlinka na swoich Boeingach 777 do połowy 2027 roku. Ciekawie jest to, że niektórzy przewoźnicy, jak Finnair, wciąż się wahają i prowadzą rozmowy nie tylko z SpaceX, ale także z konkurentami – na przykład z projektem Amazon Kuiper. Jednak dla Wizz Air wybór jest oczywisty: Starlink już działa, i działa szybko.
Podczas gdy linie lotnicze konkurują o szybkość ładowania stron w chmurach, na ziemi też trwają duże manewry w przestrzeni medialnej. Na przykład, wielka umowa Paramount z zakupem Warner Bros. jest obecnie pod baczna analizą regulatorów z powodu ryzyka monopolizacji rynku.