Bang & Olufsen prezentuje stylowy powerbank: sztuka ładowania za cenę budżetowego smartfona!
Firma Bang & Olufsen (BO), która zazwyczaj skupia się na tym, jak dźwięk pieści twoje uszy, postanowiła zadbać o to, jak energia trafia do twoich smartfonów. Poznaj Bang & Olufsen Powerbank — pierwszy zewnętrzny akumulator marki, który wygląda jak eksponat w muzeum sztuki współczesnej, a nie jak gadżet na dnie plecaka obok rozsypanych okruchów ciastek.
Estetyka jest droższa od pojemności
Jeśli oczekiwałeś, że zobaczysz tutaj ogromną „cegłę”, zdolną zasilać małą wioskę przez tydzień, to pomyliłeś adresy. Ten akcesorium jest stworzone dla tych, którzy cenią sobie wrażenia dotykowe bardziej niż liczbę pełnych naładowań. Obudowa nowości wykonana jest z dwóch szklanych paneli połączonych aluminiową ramką z diamentowym szlifem. Perłowa tekstura pod szkłem sugeruje, że przed tobą nie jest tylko bateria, ale statusowy akcesorium.
Do wyboru są dwie opcje: Infinite Black oraz Gold Sand. Producent mówi wprost, że to urządzenie jest uzupełnieniem dla ich premium słuchawek Beoplay H100. Właśnie o to chodzi: ekosystem BO ma teraz własne źródło energii, którego nie wstyd postawić na stole w biznes loungu.
Technologie pod szkłem
Pomimo zewnętrznego połysku, specyfikacje techniczne urządzenia zmuszają racjonalnego użytkownika do uniesienia brwi ze zdziwienia. Pojemność wbudowanego akumulatora wynosi jedynie 5000 mAh. Dla zrozumienia: wystarczy to na jedno ładowanie nowoczesnego flagowca, i to nie zawsze do 100%. Jednak główną cechą tutaj nie jest pojemność, ale standard przekazywania energii.
Akcesorium wspiera magnetyczne ładowanie bezprzewodowe Qi2 o mocy maksymalnej 15 W. Oznacza to pełną kompatybilność z Apple iPhone i Google Pixel 10. Jeśli się spieszysz, jest port USB-C: dostarcza do 20 W na wyjściu i odbiera 18 W do ładowania własnego.
Cena stylu
Za przyjemność ładowania smartfona „pięknie” trzeba zapłacić 630 PLN (145 EUR). To obszar, w którym dominują profesjonalne rozwiązania z 20 000 mAh wspierające ładowanie laptopów, ale Bang & Olufsen gra w innej lidze. Jest to urządzenie dla tych, którzy już wydali ponad 3700 PLN na słuchawki i chcą, by nawet powerbank odpowiadał ogólnemu poziomowi zestawu.
Strategia marketingowa jest jasna: BO sprzedaje nie miliamperogodziny, a poczucie posiadania rzeczy. Choć szklana obudowa w urządzeniu, które stale styka się z innymi przedmiotami, budzi pewne wątpliwości co do trwałości, wygląda to zdecydowanie efektownie.
Swoją drogą, jeśli lubisz studiować historię obiektów, które zmieniły świat, polecamy odwiedzić interaktywne muzeum iPada, gdzie zbiorono szczegółową historię tabletów Apple.