Europejski Projekt IRIS²: Satelitarna Rewolucja Przeciwko Starlink i Walka o Suwerenność Cyfrową!

Europejski Projekt IRIS²: Satelitarna Rewolucja Przeciwko Starlink i Walka o Suwerenność Cyfrową!
IRIS² kontra Starlink: Europa stawia na bezpieczeństwo i zrównoważony rozwój. Źródło: ESA

Podczas gdy Elon Musk wypełnia niską orbitę swoich tysięcy satelitów, Europa wreszcie zakończyła przekładanie papierów z jednej sterty na drugą. Komisja Europejska oficjalnie zatwierdziła architekturę systemu IRIS² (Infrastructure for Resilience, Interconnectivity and Security by Satellite) — tego samego ambitnego projektu, który ma być europejską odpowiedzią na Starlink. Teraz, gdy biurokratyczne piekło jest za nami, projekt przechodzi do fazy rzeczywistego sprzętu, stacji naziemnych oraz przygotowania rakiet do startu.

Drogi suwerenność

Główny powód powstania IRIS² to nie tyle chęć dostarczenia szybkiego internetu do hipotetycznej farmy w Alpach, ile całkowita zależność od amerykańskich prywatnych firm. W Brukseli zrozumieli, że poleganie na kaprysach jednej osoby, nawet jeśli to najbogatsza osoba na świecie, w sprawach bezpieczeństwa to pomysł wątpliwy. Dlatego konsorcjum SpaceRISE, w skład którego weszli giganci tacy jak Airbus, Thales Alenia Space i SES, otrzymało zadanie budowy własnej niezależnej sieci.

Cena to wyzwanie: całkowity budżet projektu szacowany jest na około 6 mld euro — to około 6,5 mld USD. Część środków zapewnia UE, część Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), a resztę prywatni inwestorzy. Oficjalne dokumenty podkreślają, że system będzie wielo-orbitowy, łącząc satelity na niskiej (LEO), średniej (MEO) i geostacjonarnej (GEO) orbitach.

Nie tylko kolejny Starlink

W przeciwieństwie do komercyjnego dzieła SpaceX, IRIS² od samego początku jest projektowany z myślą o sektorze publicznym i wojskowym. Oznacza to super-silne szyfrowanie, w tym z wykorzystaniem technologii kwantowych, oraz odporność na środki wojny radioelektronicznej. Europejczycy chcą zapewnić sobie łączność, która nie zniknie, jeśli ktoś nagle zdecyduje się zmienić warunki usług lub poglądy polityczne.

Jednak do rzeczywistych rezultatów jeszcze daleko. Pierwsze testowe starty zaplanowano dopiero na 2029 rok. Do tego czasu Starlink być może już zacznie oferować internet na Marsie, ale Europa przywykła do gry na długi dystans. Głównym celem jest uruchomienie pełnoprawnej konstelacji do lat 2030-2031. Jak wskazuje Europejska Agencja Kosmiczna, pozwoli to nie tylko zapewnić bezpieczeństwo komunikacji rządowej, ale także zlikwidować białe plamy w zasięgu internetu szerokopasmowego na terenie całego związku oraz Afryki.

Podczas gdy Europa buduje skomplikowane sieci satelitarne dla ochrony danych, inne kierunki technologiczne również poszukują dróg do zrównoważonego rozwoju. Na przykład baterie pochłaniające ciepło mogą stać się ważną częścią przyszłego systemu energetycznego, gdzie stabilność ceni się nie mniej niż szybkość przesyłania danych.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();