Sony zrywa z Hideo Kojimą, ale Xbox ratuje jego grę – co to oznacza dla przyszłości Death Stranding?
Rozpad relacji między Sony a Kojima Productions jest jednym z głównych tematów tego tygodnia w społeczności graczy, choć z pewnością będzie pojawiać się w mediach jeszcze niejednokrotnie.
Jak już informowaliśmy, dziennikarz Bloomberg Jason Schreier szczegółowo skomentował zaistniałą sytuację i wskazał przyczyny decyzji Sony: przekroczone terminy, rosnące budżety i skromne sprzedaże obu części Death Stranding. Jednak nie mniej ważne niż przyczyny są skutki „rozwodu” dewelopera z PlayStation Studios.
W swoim artykule Schreier wskazał na to, czego wielu przeoczyło: przechodząc do XBOX, Kojima Productions mogło stracić dostęp do Decima Engine — wewnętrznego silnika Sony, który został opracowany przez Guerrilla Games (autor serii Horizon i Killzone) i bezpłatnie udostępniany Kojimie przy pracy nad Death Stranding 1 i 2.
Nie wiadomo na pewno, czy ten pakiet narzędzi był używany w produkcji stealth-akcji PHYSINT, ale z dużym prawdopodobieństwem tak było, ponieważ nie było powodów, aby rezygnować z Decima — jest prosty, idealnie zoptymalizowany i nadaje się do gier różnych gatunków.
W rezultacie może się zdarzyć, że praktycznie cała wykonana praca zostanie całkowicie przerobiona, co dodatkowo wydłuży rozwój. Ponadto, to praktycznie stawia kropkę w możliwym kontynuowaniu Death Stranding — bez Kojimy nikt go nie będzie robił, a na innym silniku oczywiście można stworzyć, ale to będzie zupełnie inna gra.
Źródło: Bloomberg