Nintendo podnosi ceny Switch 2, a akcje spadają o 12% z powodu pesymistycznych prognoz sprzedaży.
Kilka dni temu Nintendo opublikowało ważny raport finansowy, w ramach którego ogłosiło podwyżkę cen konsol Switch 2 (a w Japonii także na pierwszą Switch). Do tej decyzji firmę od dawna namawiali inwestorzy, niezadowoleni z faktu, że konsoli przestały przynosić poważne zyski z powodu wzrostu kosztów produkcji, wywołanego deficytem chipa do pamięci operacyjnej i magazynów.
Przewidywano, że teraz akcjonariusze będą zadowoleni i wartość akcji przestanie spadać (a to trwa już piąty miesiąc z rzędu), jednak rzeczywistość okazała się bardziej dramatyczna.
Co wiadomo
Nintendo skorygowało prognozę na bieżący rok finansowy: teraz firma oczekuje, że sprzeda 16,5 mln konsol Switch 2 i 60 mln sztuk oprogramowania (gier) — to mniej niż wcześniej przewidywano, przez co nastroje akcjonariuszy ponownie się pogorszyły. To doprowadziło do tego, że akcje japońskiego giganta spadły jeszcze o 12%, do minimum od 2024 roku.
Wielu analityków z zaskoczeniem obserwuje sytuację, ponieważ uważają, że Nintendo nie powinno publikować takich prognoz przed letnim okresem, gdyż jest on jednym z najbardziej reprezentatywnych.
Jednakże znajduje się i wielu, którzy podzielają pesymistyczne nastroje Nintendo i uważają, że obecna sytuacja na rynku rzeczywiście sprzyja spadkowi sprzedaży i zmniejszeniu zainteresowania konsolami ze strony klientów.
Na rynkach zachodnich Switch 2 zdrożeje dopiero od 1 września, więc nadal masz czas, by kupić gadżet po starej cenie — 1667 PLN (450 USD) zamiast 1852 PLN (500 USD).
Źródło: Bloomberg