Realme 16T: Przełomowa bateria 8000 mAh i trzy dni pracy bez ładowania!
Realme zdecydowało, że codzienne bieganie z kablem do gniazdka to rozrywka, która już wszystkim się znudziła. Firma oficjalnie potwierdziła datę prezentacji swojego nowego długodystansowca — Realme 16T. Premiera zaplanowana jest na 22 maja, a główną zaletą urządzenia nie będzie aparat czy procesor, ale monstrualna bateria, której na ogół oczekuje się w pancernych „cegiełkach”, a nie w cywilnym smartfonie.
Więcej mAh dla boga autonomii
Główną cechą modelu jest bateria o pojemności 8000 mAh. Dla porównania, poprzednik Realme 15T miał na pokładzie 7000 mAh, co również było solidne. Tym razem producent celuje w trzy dni pracy przy mieszanym użytkowaniu. Oczywiście to wyniki w idealnych warunkach, ale nawet przy intensywnym użytkowaniu, taki zapas energii pozwala nie martwić się, gdy wskaźnik baterii zaczyna się czerwienić.
Ciekawe, że inżynierom udało się upchnąć taką pojemność w obudowie o grubości zaledwie 8.8 mm. Zwykle za dużą autonomię płaci się ergonomią, ale tutaj urządzenie nie wygląda jak zewnętrzna bateria z ekranem. Choć fizyki nie oszukasz – waga raczej nie będzie minimalna, ale metalowe elementy w konstrukcji aparatu i ramki powinny dodać obudowie sztywności oraz poczucia solidności.
Ekran i możliwości gry
Smartfon otrzyma duży, 6.8-calowy panel. Jest płaski, co z pewnością docenią przeciwnicy zakrzywionych krawędzi, na które zawsze trudno znaleźć szkło ochronne. Przypomnijmy, że we wcześniejszej iteracji znajdował się 6.57-calowy ekran AMOLED FHD+, więc nowinka jest nie tylko bardziej autonomiczna, ale i zauważalnie większa.
Dla tych, którzy lubią „zawiesić się” w mobilnych bitwach, liczby są również przyjemne: obiecują do 11 godzin ciągłej gry w Battlegrounds Mobile India przy stabilnych 60 kl/s. To poważny wynik, który sugeruje niezłą efektywność energetyczną podzespołów, nawet jeśli będzie to zaktualizowany chip z linii Dimensity.
Bateria o pojemności 8000 mAh. Ilustracja: Realme
Ładowanie i rzeczywistość
Jedyny aspekt do przemyślenia to moc ładowania 45 W. Dla zwykłego smartfona z 5000 mAh to norma, ale żeby „nakarmić” 8000 mAh od zera do stu, potrzeba sporo czasu. Prawdopodobnie to świadomy krok producenta, aby nie przegrzewać tak ogromnej baterii i maksymalnie wydłużyć jej żywotność. W rezultacie mamy urządzenie dla tych, którym znudziło się życie przy ścianie z gniazdkiem. Czy stanie się hitem – dowiemy się już po oficjalnym wydaniu.
Podczas gdy Realme pracuje nad autonomią, inne marki eksperymentują z wyglądem: flagowiec Pura 90 Pro Max od Huawei nauczył się zmieniać przezroczystość obudowy.