Google zmienia zasady! Tylko 5 GB darmowej przestrzeni bez numeru telefonu w 2026 roku!
Google zdecydował, że rozdawanie gigabajtów każdemu, kto się nawinie, to zbyt hojna strategia na rok 2026. Firma rozpoczęła testowanie nowej polityki przyznawania darmowego miejsca w swojej chmurze, która znacząco ogranicza anonimowych użytkowników. Jeśli wcześniej każde nowe konto automatycznie otrzymywało 15 GB 'w spadku', teraz trzeba będzie kontrolować apetyty lub dzielić się danymi osobowymi.
Koniec ery darmowej rozrywki
Zgodnie z nowymi zasadami, które już zaczęły obowiązywać dla ograniczonej liczby użytkowników, przy tworzeniu konta bez powiązania numeru telefonu dostępne miejsce wynosi jedynie 5 GB. Te okruchy są rozdzielane między Gmail, Dysk Google i Zdjęcia Google. Aby odblokować tradycyjne 15 GB, system stanowczo wymaga weryfikacji przez numer telefonu komórkowego. Na pierwszy rzut oka nie wydaje się to katastrofą, ponieważ większość z nas i tak wiąże numer dla dwuskładnikowej autoryzacji. Jednak dla tych, którzy przywykli tworzyć 'jednorazowe' skrzynki pocztowe lub cenią sobie prywatność, to wyraźny sygnał: darmowy ser się skończył.
Oficjalne wyjaśnienia i rzeczywiste powody
Google tłumaczy ten krok troską o ekosystem i walką z nadużyciami. Mówi się, że jeden użytkownik powinien otrzymywać bonusowy rozmiar tylko raz, a nie tworzyć dziesiątki kont do przechowywania swojej mediateki. Jednak eksperci rynku patrzą na sytuację bardziej pragmatycznie. Utrzymanie ogromnych centrów danych staje się coraz droższe z powodu niedoboru dysków i ogromnego zużycia energii przez systemy sztucznej inteligencji. Każdy gigabajt, za który użytkownik nie płaci, to czysta strata dla korporacji.
W każdym koncie Google domyślnie dostępne jest do 15 GB, które są wykorzystywane przez Dysk Google, Gmail i Zdjęcia Google.
Na stronach pomocy formułowanie już się zmieniło. Jeśli wcześniej 15 GB było przedstawiane jako bezwarunkowa podstawowa wielkość, to teraz w pomocy Google pojawiły się wyjaśnienia o „do 15 GB”. Daje to firmie pole manewru prawnego. Ciekawą rzeczą jest to, że wcześniej rejestracja na urządzeniach z Androidem bez karty SIM była pewnego rodzaju luką, która pozwalała obejść wymóg dotyczący numeru, ale wydaje się, że tę 'dziurę' wkrótce zamkną.
Kontekst i skutki dla użytkowników
Warto przypomnieć, że Google przez długi czas pozostawał najhojniejszy wśród gigantów technologicznych. Dla porównania, Apple i Microsoft w swoich darmowych taryfach iCloud i OneDrive oferują te same 5 GB już od wielu lat. Google po prostu dostosowuje swoje apetyty do 'rynku standardowego'. Dla zwykłego użytkownika 5 GB w roku 2026 to prawie nic. Kilka ciężkich e-maili z załącznikami, dziesięć zdjęć w wysokiej rozdzielczości i backup ustawień smartfona szybko wyczerpią ten limit. W ten sposób użytkowników miękko, ale zdecydowanie popycha się w kierunku płatnych subskrypcji na oficjalnej stronie Google One.
Oczywiście, można wspomnieć czasy, gdy Google Zdjęcia były nielimitowane, a poczta wydawała się nieskończona. Ale rzeczywistość jest taka, że dane to nowa ropa naftowa, a za przechowywanie tej ropy trzeba teraz płacić albo pieniędzmi, albo własnym numerem telefonu.
Podczas gdy Google zaciska śruby w chmurach, inne technologie stają się bardziej dostępne dla mas. Na przykład Starlink podbija rynek, demonstrując imponujący wzrost bazy abonentów i stwarzając znaczną konkurencję dla tradycyjnych dostawców usług.