Google blokuje płatności NFC na chińskich smartfonach: Użytkownicy w Europie i Brazylii zaskoczeni!
Miłośnicy zamawiania flagowców bezpośrednio z Chin właśnie otrzymali kolejne potwierdzenie, że oszczędzanie na „globalce” ma swoją ukrytą cenę. Po wydaniu aktualizacji Google Play Services w wersji 26.28.33 właściciele urządzeń z chińskimi ROM-ami (China ROM) stanęli w obliczu nieprzyjemnego zaskoczenia: ich smartfony nagle przestały działać z płatnościami w sklepach przez Google Wallet.
Cyfrowa granica dla NFC
Problem okazał się nie być lokalnym błędem, ale systemowym ograniczeniem. Jak informuje Notebookcheck, awaria dotknęła szeroką gamę marek, w tym Vivo, Oppo, Xiaomi i OnePlus. Scenariusz był wszędzie taki sam: urządzenie działa prawidłowo, karty bankowe są wyświetlane w aplikacji bez żadnych błędów, ale przy próbie płatności terminal po prostu nie widzi urządzenia, albo system odmawia działania.
Programiści ze społeczności XDA Developers przeprowadzili własne śledztwo, zagłębiając się w logi systemowe. Okazało się, że nowa wersja usług Google teraz celuje w identyfikator „CN SKU”. Gdy system wykryje, że urządzenie jest przeznaczone wyłącznie na rynek wewnętrzny Chin, automatycznie wyłącza usługę Tap-and-Pay. Wygląda to na świadomy krok Google w kierunku oddzielenia rynków, choć oficjalnych komentarzy ze strony firmy jeszcze nie było.
Kto znalazł się na „czarnej liście”
Lista dotkniętych urządzeń wygląda jak zestawienie najbardziej pożądanych nowości ostatnich czasów. Skargi płyną od właścicieli Vivo X200 Ultra, serii X300, Oppo Find X9 Pro, a nawet Xiaomi 17 Ultra. Co ciekawe, geografia skarg nie ogranicza się do Chin — o niemożności zapłacenia smartfonem piszą użytkownicy z Europy i Brazylii, którzy nabyli chińskie wersje urządzeń ze względu na ich wyjątkowe specyfikacje lub niższą cenę.
Jednocześnie właściciele globalnych wersji tych samych modeli pozostają spokojni. Nawet jeśli urządzenie zostało kupione fizycznie w Shenzhen, ale z zainstalowanym międzynarodowym oprogramowaniem, Google Wallet nadal działa w normalnym trybie. To po raz kolejny przypomina, że dla Google powłoka oprogramowania i regionalna przynależność sprzętu mają kluczowe znaczenie.
Czy istnieje rozwiązanie sytuacji
Obecnie użytkownicy próbują walczyć z ograniczeniem „domowymi” metodami. Jednym z wariantów jest cofnięcie Google Play Services do starszej wersji za pomocą narzędzi ADB. To jednak tylko tymczasowy środek: system prędzej czy później się zaktualizuje, a użycie przestarzałych usług bezpieczeństwa jest wątpliwą przyjemnością dla urządzenia, które przechowuje wasze dane finansowe. Niektórzy przechodzą na alternatywne systemy płatności, np. Curve Pay, ale to dodaje zbędne ogniwa w łańcuchu płatności.
Podczas gdy właściciele współczesnych flagowców walczą z ograniczeniami softwarowymi, niektóre marki próbują przywrócić ducha przeszłości. Na przykład Zinwa Q27 oferuje fizyczną klawiaturę dla tych, którzy tęsknią za BlackBerry. To interesująca alternatywa, jeśli ekrany dotykowe i kaprysy Google ostatecznie was zmęczyły.